piątek, 8 lipca 2016

Czerwcowy ogród

Jakoś nie po drodze było mi do komputera w ostatnim czasie mimo, że w czerwcu sporo się działo.
Pogoda sprzyjała pracom ogrodowym, więc więcej czasu poświęcałam na zmagania z wszędobylskimi chwastami i odpoczynek na działce.
W chwilach odpoczynku od zielska, w ręce wpadał hafcik albo książka, ale o hafcikach napiszę osobno.

Czasami pogapiłam się na ptaszki kręcące się w okolicy i znoszące smakołyki swoim pociechom.
Bywa, że przeleci taki większy owad spieszący z pomocą do pobliskiego szpitala.

Zatem dzisiaj wspomnę te kwiatki, które już przekwitły, niektóre ptaszki, które już wykarmiły młode z pierwszego lęgu oraz jednego dużego owada latającego, by ratować życie.

Czerwone, piękne i trudne do rozmnożenia





Różowe na smółkowatej łodyżce


Też różowe (blado różowe), ale w słońcu wyszły jak białe



Różowe i fioletowe



Fioletowe trzypłatowe


Fioletowe o jasnym odcieniu, wyglądają jak fioletowe stokrotki



Fioletowe, a właściwie niebieskie


Niebieskie i białe


Jasnoniebieskie, jasnobłękitne, prawie białe



Żółte z kremowym



Żółte


Sikorka, która karmiła swoje młode i krzyczała na Ktosia - dlaczego? Bo jej trochę przeszkadzał - pisałam TUTAJ.




Drozd też przynosił jedzonko swoim dzieciaczkom.



A ta wielka ważka często spieszy z pomocą potrzebującym



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz