czwartek, 12 lutego 2026

Nici, nitki i niteczki - 2 - coś pysznego

Prowadząca zabawę Nici, nitki i niteczki, zaproponowała, by luty upływał nam pod znakiem serc, miłości, ciepła, a także zimy... i może czegoś pysznego. 

Chyba najbardziej znanym przysłowiem na Tłusty Czwartek jest takie, które już kiedyś zagościło w moim blogu (TUTAJ), ale chyba nie zaszkodzi przypomnieć. 

Powiedział Bartek, że dziś Tłusty Czwartek,
a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła. 

Jak to zwykle bywa, w tym dniu królują pączki i tradycja nakazuje, by przynajmniej jednego spałaszować z herbatką lub kawką, jak kto lubi.


Ja w tym roku testuję inne cukiernie, bo w mojej zabrakło pączków na moment, gdy do niej weszłam.
A że nie chciało mi się czekać, to w ramach spaceru odwiedziłam kolejno trzy cukiernie i w każdej kupiłam dwa pączusie.


Jednak nie mogło obyć się bez czegoś własnego, więc wykonałam chrusty pieczone w piekarniku. 
Zrobiłam je według przepisu znalezionego w sieci i w ramach testu, przyjęłam połowę wskazanych proporcji, by nie wyszło za dużo, gdyż razem z pączkami byłoby za wiele tych słodkości. 
Nie podaję przepisu, bo z tych wielu z sieci, każdemu może przypasować coś innego.

Faworki wyszły kruchutkie i bez dodatkowego tłuszczu od smażenia. 


Tak się zakręciłam tymi pieczonymi faworkami, że zupełnie zapomniałam o słodkości niteczkowej.
Uzupełniam to po krótkim czasie, ale jeszcze w terminie lutowym. 
Ta niteczkowa słodycz, to babeczka na zakładce - spojrzenie na tle książki.


Na odwrocie, tradycyjnie wyhaftowałam moją myśl. 


Spojrzenie na jednolitym tle. 
Nad babeczką pojawiły się błękitne motylki, które też lubią słodkości, ale ta babeczka jest bezpieczna, bo niejadalna. :) 


Jeszcze raz spojrzenie na napis. 


Fotka obu stron dla Anetty.

Zakładkę kieruję do zabawy u Anetty.


TUTAJ jest coś zimowego do zabawy u Anetty

Wszystkie prace niteczkowe wykonane od początku roku w tej zabawie.


Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)

36 komentarzy:

  1. Faworki wyglądają smakowicie:) Dziękuję za udział w zabawie. Faworki znajdą się w lutowym podsumowaniu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Apetycznie, siostra piekła pączki w piekarniku a ja kupiłam gotowce, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urszulo - ja kupiłam pączki, jak od kilku już lat, ale takiego chrustu chciałam spróbować :)
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  3. Jak u Ciebie smakowicie. Same pyszności. O nie wiedziałam, że jest opcja chrustu pieczonego w piekarniku. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magiczny Świat Krzyżyków - tak samo jak pieczenie pączków w piekarniku :)
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  4. Bardzo mi się podoba to przysłowie! Pączki i chrusty wygladają bardzo smakowicie. Ja wczoraj uległam pokusie i zjadłam trzy z różą :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogusławo - ja miałam 3 z różą i jeden z maliną :)
      Tylko jedną cukiernie zapisuję na ewentualność przyszłoroczną.
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  5. Ja też wczoraj kupiłam po dwa paczki w trzech cukierniach :-) Test wypadł pomyślnie by tradycji stało się za dość. Ciekawy ten przepis na faworki i wyglądają apetycznie. Serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożeno - u mnie pozytywnie wypadła tylko jedna cukiernia :)
      Sporo jest przepisów w sieci na pieczony chrust/faworki.
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  6. w życiu jeszcze nie piekłam faworków w piekarniku, koniecznie muszę spróbować bo to bawienie się z olejem mnie wykańcza, choć ostatnio piekłam pączki z serka homogenizowanego na smalcu, olej olałam. Wyszły też świetne. A pączka w tłusty czwartek to raczej z tradycji bo za pączkami nie przepadam.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - zawsze smażyłam chrust i oponki na smalcu, ale chciałam spróbować upiec beztłuszczowo :)
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  7. Uwielbiam faworki, ale sama nigdy nie smażyłam. Nie wiedziałam, że można je zrobić w piekarniku, może kiedyś wypróbuję tę opcję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu - ja kiedyś smażyłam sama, później kupowałam, a teraz spróbowałam upiec.
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  8. U nas też obowiązkowo faworki, ale tradycyjne smażone. Co do pączków to dwa wystarczą mi na cały rok:) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu - czasami tradycja ulega zmianie, zwłaszcza, gdy nie ma już zapotrzebowania na większą ilość.
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
    2. zakładka bardzo apetyczna;)

      Usuń
    3. Reniu - dziękuję :)
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  9. Wszystko smacznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leacathy - i takie było, bo dziś to już wspomnienie :)
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  10. Bardzo zaciekawiłaś mnie tym przepisem na chrust z piekarnika. Dzisiaj rozmawiałam z koleżanką która za to kupiła pączki robione na zakwasie. Nigdy nie jadłam ani takiego chrustu ani takich pączków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motylku - pączków na zakwasie nie jadłam.
      Przepisów na faworki pieczone w piekarniku jest sporo w sieci, poszukaj coś, co będzie odpowiadało Tobie.
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  11. Apetyczne słodkości :) Muszę spróbować pieczonego chrustu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewinko - pyszne i bez dodatkowego tłuszczu :)
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  12. Pyszna i słodka zakładka, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urszulo - zgadzam się z Tobą :)
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  13. Świetna zakładka ! Bardzo dobra myśl -podoba mi się. A muffinka śliczna i bezkaloryczna :) Już dodaję fotkę do lutowego podsumowania i dziękuję za udział w zabawie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetto - dziękuję :)
      Na większości haftowanych zakładek dodaję myśl, która towarzyszy mi przez czas wykonywania zakładki.
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Magiczny Świat Krzyżyków - dziękuję :)
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  15. Słodka chwila która zostanie na dłużej - urocza zakładka 😀 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beato - dziękuję :)
      Wypieków nie ma, a zakładka jest :)
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  16. Chrust z piekarnika wygląda bardzo apetycznie, nie miałam pojęcia, że tak się da ☺️ Zakładka śliczna i zostanie z Tobą dłużej. Tak jak napisałaś wyżej - wypieków nie ma, a zakładka jest 😍 Pozdrawiam serdecznie 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odo - dziękuję :)
      W sieci jest sporo przepisów, może któryś przyciągnie Twoją uwagę.
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  17. Śliczna zakładka do książki. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń