środa, 19 kwietnia 2006

Minęły Świąta

Święta minęły ..., pozostały wspomnienia i zdjęcia.
W pierwszy dzień Świąt była pełna chata (mieszkanie) gości.
Zjechała rodzinka, byliśmy niemal w komplecie.
Tu pojawiła się refleksja - jak te dzieci szybko rosną!
Tak niedawno małe szkraby plątały się pod nogami, a dziś albo studiują albo już pracują (za granicą też).
Nam wydaje się, że jesteśmy wciąż młodzi,  ale czas nieubłaganie, bezpowrotnie mija. Osobiście nie żałuję minionych lat, choć pewnymi sprawami pewnie pokierowałabym inaczej, mając dzisiejsze doświadczenie i rozum.

Wracając do Świąt.
W pierwszy dzień (mimo zapowiedzi w TV), zamiast pogodnego dnia lało niesamowicie.
W drugi dzień chwilami było nawet słonecznie i ciepło. Mimo pięknego dnia jakoś mało oblewania było w okolicy naszego bloku. Dzieci rozleniwiły się, czy co????
Zostaliśmy na ten dzień sami i po późnym śniadaniu wybraliśmy się na długi spacer, zahaczając o ogródek. Oczywiście porobiłam trochę zdjęć.
Coraz więcej kwiatów rozkwita, coraz więcej kolorów pojawia się w ogródku ciesząc nasze oczy.
Pięknie rozrosły się i w tej chwili bujnie kwitną wrzośce.


Wrzosy poprzycinane wypuszczają nowe, zielone pędy - zakwitną dopiero w sierpniu.
Teraz prace w ogródku potoczą się pełną parą. Byle by pogoda dopisała, bo mam co robić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz