środa, 5 kwietnia 2006

Takie oto milutkie zwierzątko...

będzie zdobić moje okno w czasie Świąt.
Robótka drutowa stoi, a właściwie leży.
Natomiast wykonanie ozdoby świątecznej dobiegło końca.


Średnica serwetki wyszła nieco mniejsza niż obręcz, ale wydaje mi się, że tak też jest ładnie. Jestem z siebie dumna, tym bardziej, że prułam toto chyba z 5 albo 6 razy.
Drugi powód do dumy to taki, że jak pisałam wcześniej, jest to moja pierwsza (w życiu)  skończona robótka takim właśnie sposobem.
Ozdoba zawiśnie w oknie przed świętami, ale najpierw muszę okna umyć. Teraz robię demolkę w szafach i na półkach.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza