piątek, 7 kwietnia 2006

W moim ogródeczku

Wczoraj byliśmy w ogródku.
Musieliśmy zaaplikować rybkom środek przeciw pleśniawkom, bo u niektórych pływaków dało się je zauważyć.
Przy okazji przyjrzałam się "co w roślinkach piszczy".  Zrobiłam parę fotek.
Okazuje się, że wiosna budzi się na dobre.
Zakwitły już niebieskie kosaćce, przylaszczki, krokusy (wszystkie kolory) oraz wrzośce białe, różowe i fioletowe.
Klematisy i wiciokrzewy mają już pączki liściowe.
Żonkile wytworzyły pąki kwiatowe - może do Świąt zakwitną.
Między listkami wczesnych tulipanków (różowych) są również pączki - kilka słonecznych i ciepłych dni wystarczy aby pięknie zakwitły. Na drzewie, w pobliżu budki lęgowej, sikorka bardzo donośnym głosikiem zapraszała drugą połowę do uwicia tutaj gniazdka. Ponieważ nie mam możliwości dużego zbliżenia, aby ująć ptaszka i budkę jednocześnie, zaznaczyłam kwadratem ową sikorkę. To pewnik, że u nas wiosna zagościła.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza