środa, 5 lipca 2006

Z serii... małe...

... małe jest piękne.
Każde prucie tego, co robię na drutach, muszę  jakoś odreagować. Najlepiej, gdy mogę zrobić jakąś inną robótkę.
Małe poszukiwanie i ... znalazłam jakieś resztki materiału. Pozostały mi białe nici - po ostatniej szydełkowej serwetce.
Chwila namysłu, dopasowanie szydełka i do dzieła.
Dzięki temu, że prułam 3 bądź 4 razy (straciłam rachubę), zrobiłam komplecik kawowy.
Każda z serwetek ma średnicę 14 cm. Koronka jest robiona tak: najpierw półsłupkami obdziergałam kółko z materiału, a następnie tworzyłam wzorek słupkami i łańcuszkiem.


Jak będę musiała jeszcze raz coś podpruć, pewnie zrobię do tego kompletu jedną większą serwetkę - np. pod talerz z ciastkami.
Teraz wracam do robótki na drutach.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza