czwartek, 9 kwietnia 2009

Kartki świateczne...

Chyba przestanę planować.
Planowałam wykonać zupełnie inne kartki, ale szyki pomieszała mi kontuzja łokcia, przez co ręka nadaje się tylko do prac lekkich.
Zresztą nie tylko kartki wypadły z planów, ale także wyszywane obrazki nie będą skończone.
Wszelkie prace szydełkowe i na drutach stanęły w miejscu, dlatego wykorzystam do dekoracji domku zeszłoroczne ozdoby, które nie zostały jeszcze oddane w inne ręce.

Gdy oglądałam, kartki wykonane przez inne robótkowiczki, zrobiło mi się tak jakoś smętnie, bo moje przy tamtych są bardzo skromne.
Kartki powstały przez naklejanie wyciętych wcześniej, określonych fragmentów z papierowych serwetek.

Mam jednak nadzieję, że spodobają się tym, do których trafiły.


*****
Codziennie wybieram ze skrzynki przysyłane kartki świąteczne.
Jedne tradycyjne, inne własnoręcznie wykonane.
Wszystkie kartki są dla mnie bardzo cenne i wszystkie sprawiają, że robi się cieplej na sercu.
Te robione własnoręcznie, urzekają swoim pięknem.
Jednak wszystkim otrzymanym kartkom poświęcę osobną notkę.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza