piątek, 12 czerwca 2009

Dopóki truskawki są...w sezonie

Sezon truskawkowy w pełni i truskaweczki zjadamy pod różnymi postaciami.

Ostatnio ciągle pada i niektóre truskawki są jakieś bez smaku - takie właśnie kupiłam w poprzednią sobotę.
Nie chcąc wyrzucić takich owoców, pokombinowałam z tego, co miałam "pod ręką".

Truskawkowo-twarożkowy przysmak
(dwie wersje)
Wersja 1

Składniki:

2 kostki twarogu śmietankowego (po 250 g każda),
50 dag truskawek,
2 galaretki (miałam truskawkową i wiśniową),
3 łyżki cukru.

Wykonanie:
Truskawki opłukać i oczyścić z szypułek. Zagotować 1/2 l wody z cukrem, rozpuścić obie galaretki i pozostawić do wystygnięcia. Gdy galaretka zmieni konsystencję na ciągnącą, przygotować twarożek. Około 10 dag truskawek pokroić w grube talarki. Pozostałe truskawki zmiksować z twarogiem. Wsypać do masy pokrojone truskawki i wlać tężejącą galaretkę. Wszystko wymieszać i wlać do formy. Ja wykorzystałam małą tortownicę o średnicy 21 cm. Wstawić do lodówki, by przysmak dobrze stężał.

Dekorować można dowolnie, według uznania.
Ja wykonałam przysmak na próbę - bez dekoracji.
Smacznego!!!
*****

Przed wolnym czwartkiem znów kupiłam truskawki (smaczne), ale tym razem oprócz twarogu i galaretek, kupiłam śmietankę (Śnieżkę).
Tę wersję wykonałam dla gości, którzy zapowiedzieli, że przejeżdżając przez moją miejscowość, wstąpią na kawę.

Wersja 2

Składniki:
1 kostka twarogu śmietankowego (250 g),
50 dag truskawek,
2 galaretki (truskawkowa i wiśniowa),
3 łyżki cukru,
150 ml mleka,
śmietanka Śnieżka.

Wykonanie:
Truskawki opłukać i oczyścić z szypułek. Zagotować 1/2 l wody z cukrem, rozpuścić obie galaretki i pozostawić do wystygnięcia. Gdy galaretka zacznie tężeć, przygotować masę z twarogu i truskawek. Około 10 dag truskawek pokroić w grube talarki. Pozostałe truskawki zmiksować z twarogiem. Śmietankę wymieszać z mlekiem i ubić na sztywno.
Do masy truskawkowo-twarogowej wlać tężejącą galaretkę, dodać pokrojone truskawki oraz ubitą śmietankę. Wszystko delikatnie wymieszać i wlać do tortownicy. Wstawić przysmak do lodówki, by dobrze stężał.
Smacznego!!!

Druga wersja była "lżejsza" i puszysta - miała efekt truskawkowej pianki.
Fotki tej wersji nie zdążyłam zrobić, bo przysmak dosłownie zniknął w mgnieniu oka.
Do końca sezonu truskawkowego przynajmniej jeszcze raz (albo dwa) zrobię ten przysmak.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza