piątek, 30 kwietnia 2010

Trzy działkowe dni i...

Ostatnio była piękna pogoda i nogi same niosły do ogródka, w którym po poprzednio robionych porządkach znów było co robić.

Przez trzy dni uporałam się z wszędobylskim zielskiem i ogródek znów mogę odwiedzać tylko po to, by posiedzieć.

W czasie tych trzech dni, nie tylko pozbywałam się nieproszonych gości (chwastów), ale w chwilach odpoczynku wyszywałam drobiazgi.
Efektem tych chwil wytchnienia od ogrodniczych prac, są trzy kwadraciki z takim oto hafcikiem.


Pewnie zasilą one pudełeczko zasobne już w podobne drobiazgi, choć mam pomysł na wyszycie kolejnych kwadracików.
Powstaną z nich (najpewniej) poduszeczki, ale muszę znaleźć natchnienie na zszywanie tych małych elementów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz