sobota, 2 października 2010

Śliczna niespodzianka

Dokładnie tydzień temu, w sobotę, wyjęłam ze skrzynki kopertę.
Koperta była napuszona, choć niewielka.
Z niecierpliwością wchodziłam na kolejne piętra (3), by jak najszybciej znaleźć się w domu i rozpakować przesyłkę.

Dlaczego nie zrobiłam tego po drodze?
Pewnie zrobiłabym, ale miałam ręce zajęte.
Zatem, gdy tylko weszłam do domu i uwolniłam ręce, rozerwałam kopertę, z której wysunęło się zawiniątko - coś twardego, zapakowanego w różowy papier... z motylkami.

W tamtej chwili ręce były szybsze, niż głowa, bo zamiast pomyśleć o aparacie, ręce rozwinęły zawiniątko i dlatego nie ma fotki zapakowanej niespodzianki.

Po rozpakowaniu okazało się, że to twarde coś, to śliczna podkładka pod kubeczek.
Podkładka podklejona została pięknie wyhaftowanym serduszkiem w kropeczki.
Kształt podkładki jest absolutnie fantastyczny - to jeden z kształtów, jakie lubię i te wspaniałe kolorki - śliczności!


W puchatej kopercie była jeszcze inna koperta - z motylkami, a w niej przemiły liścik, który wzruszył mnie niesamowicie.
Na kartce również przysiadły motylki - mam nadzieję, że treść listu zachowają dla siebie :)



Motylek pokazała podkładkę u siebie, gdy otrzymała ode mnie potwierdzenie, że przesyłka szczęśliwie dotarła.

Motylku - ogromnie dziękuję Ci za tę piękną, urodzinową niespodziankę, która choć zapowiedziana, była dla mnie prawdziwym zaskoczeniem.
Spodziewałam się, że wyślesz ją dopiero po urodzinowych typowaniach:)

Dziękuję też za wszystkie ciepłe słowa, które mogłam przeczytać z motylkowej kartki.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza