sobota, 1 sierpnia 2020

Rękodzieło i przysłowia - sierpień

Połowa wakacji za nami i połowa + miesiąc zabawy Rękodzieło i przysłowia.
Mam nadzieję, że kto wypoczywał w lipcu, jest w pełni nowych sił do pracy i robótkowania nie tylko zabawowego.
Kto zaplanował wypoczynek w sierpniu, też na pewno odpocznie - życzę tego z całego serca.

Bawimy się dalej, bo niektórzy nawet urlopując i leniuchując coś tam robótkują, a przy okazji ogarniają zabawy blogowe. :)

Dziś przynoszę kolejne przysłowia, myślę, że ciekawe i będę, jak zawsze, niecierpliwie czekać na Wasze interpretacje.

Przysłowia na SIERPIEŃ są takie:
1. Jeśli nie możesz mieć tego, co najlepsze, zrób najlepszy użytek z tego, co masz.
2. Gdy za dużo murarzy, dom staje się krzywy.

Życzę przyjemnej zabawy. :)

Zabawa "Rękodzieło i przysłowia" trwa. 
 
Wszystko na temat zabawy napisałam TUTAJ. Zapraszam :) 




TUTAJ  jest zadanie 1 - styczniowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 2 - lutowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 3 - marcowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 4 - kwietniowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 5 - majowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 6 - czerwcowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 7 - lipcowe i efekty prac.

"W dobrej kompanii godzin nie rachują", więc dołącz do kompanii i baw się dobrze. :)))

Efekty prac do zadania nr 8
widać poniżej, a o skojarzeniach z przysłowiami poczytacie w blogach - linki nad poszczególnymi fotkami.

1. Anna Iwańska
2. Renata
3. Czarna dama
4. Haft i Patchwork
 5. Primitive Moon
 6. Urszula97

7. Ewa




poniedziałek, 27 lipca 2020

Przysłowie lipcowe i ukryta zabawa

Przypomnę, że lipcowe przysłowia zabawy Rękodzieło i przysłowia brzmią:

1. Jeżeli chcesz zobaczyć górę, nie wchodź na jej szczyt.
2. Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu.

Pierwsze przysłowie zinterpretowałam TUTAJ.

Drugie przysłowie zaproponowałam właśnie takie, bo wydało mi się na tyle fajne i proste, że pozwala wykonać cokolwiek na upominek.
Proponując je nie wiedziałam jeszcze komu i co wykonam w upominku, ale rozwiązanie samo przyszło.

Każdy lubi otrzymywać upominki, bo wraz z nim pojawia się radość i uśmiech, ale wszystkim wiadomo, co podkreśla przysłowie, że bardziej uszczęśliwia dawanie prezentów, szczególnie przygotowanych własnoręcznie.

Stosując się do przysłowia nr 2 przygotowałam trzy upominki, ale najpierw wyjaśnienie, co jest tego powodem i dlaczego trzy niespodzianki.

Zbyt późno zauważyłam, że licznik zbliża się do super liczby 99999, by następnie przejść do 100000 i rozpocząć kolejną setkę 100001.


Ponieważ było już blisko tych liczb i ogłoszenie zabawy w łapanie licznika mogłoby minąć się udanym trafieniem, wymyśliłam "Ukrytą zabawę - Mam Cię!".
Polegała ona na łapaniu Was przeze mnie, a właściwie Waszych komentarzy w okolicy określonych wyżej liczników.
W pewnym momencie usiadłam przed monitorem i czekałam... i łapałam... komentarze.

Takiej zabawy chyba jeszcze nikt nie wymyślił. :)))

A działo się tak.
Opublikowałam wpis dotyczący zabawy Choinka 2020 - 10.07.2020r. (klik):
- o godz. 22.00 pojawił się komentarz Urszuli97,
- po Urszuli była przerwa w komentowaniu, ale licznik się kręcił, bo nie wszyscy zostawiają komentarze,
- o godz. 22.16 pojawił się licznik 99999,


- o godz. 22.28 pojawił się licznik 100001,


- o godz. 22.34 pojawił się komentarz EviPassjonatki
- po Evi, nastąpiła przerwa w odwiedzinach, bo licznik zatrzymał się i zmienił się na 100002 dopiero po komentarzu Ani,
- o godz. 22.42 pojawił się komentarz Anny Iwańskiej.

Moja analiza jest taka:
- do licznika 99999 najbliżej miała Urszula97, zatem Urszulę przypisałam do tego licznika,
- nie ustrzeliłam licznika 100000, ale gdy pojawił się następny, krótko po nim komentarz napisała Evi i chociaż miała Ona bliżej do licznika 100001 niż Ania, to przyjęłam, że miała także najbliżej z tych trzech osób do licznika 100000,
- zatem Evi przypisałam bliskość do licznika 100000, a do licznika 100001 przypisałam kolejną osobę, czyli Anię.

Tym sposobem trzy liczniki wskazane w banerku, związały się w trzema komentującymi w czasie ich pojawiania się. :)
Dla tych trzech osób przygotowałam upominki ku mojej uciesze i radości adresatek. :)))

W upominkach znajduje się coś wykonanego przeze mnie wcześniej i prezentowane w blogu tym lub tym drugim, coś wykonanego teraz, czyli jeszcze nie pokazana świeżynka oraz drobiazg przydasiowy i coś dla podniebienia.

Paczuszki póki co są zapakowane i otworzę je tutaj, lada dzień, gdy przesyłki dotrą w wszystkich adresatek.
Adresatki proszę o mailowe potwierdzenie otrzymania przesyłki, mimo, że mogę śledzić ich drogę pocztową.

Zabawa Rękodzieło i przysłowia trwa - zapraszam :)


Edycja 29.07.2020r.

Wszystkie upominki dotarły do adresatek, więc odkrywam (jak obiecałam), co zawierały koperty.
Na poniższych fotkach nie ma kartek, o których będzie w osobnym wpisie.

Nie podaję, co do której adresatki poleciało, bo One same pewnie to zrobią. :)))
Na fotkach są adresy moich obu blogów, bo prace wykonane są w technikach, o których piszę w każdym z nich.
Bransoletki mają tu swój debiut, ale o nich szerzej w drugim blogu - TUTAJ




sobota, 25 lipca 2020

poniedziałek, 20 lipca 2020

Rękodziło i przysłowia z górą w tle

W zabawie Rękodzieło i przysłowia, na lipiec przypadły takie oto przysłowia:
1. Jeżeli chcesz zobaczyć górę, nie wchodź na jej szczyt.
2. Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu.

Wydaje mi się, że przysłowie pierwsze udziela pewnej wskazówki, iż nie zawsze z bliska wszystko wygląda doskonale czy wyraźniej i aby dostrzec to co jest ważne, lepiej popatrzeć na to z dystansu.

Do pierwszego przysłowia wykonałam zakładkę z widokiem na góry, bo żeby górę zobaczyć, najlepiej jest stanąć w takiej odległości od niej, by objąć ją wzrokiem, bo gdy staniemy zbyt blisko, gorzej jest nam dojrzeć i podziwiać jej kształt. Wzór znalazłam na Pinterest.

Równie dobrze mogłabym podciągnąć zakładkę do przysłowia drugiego, bo jest ona przeznaczona na upominek dla osoby uwielbiającej spacery po górskich szlakach.
Jednak tego nie zrobię, bo z przysłowiem drugim związane mam inne plany.


Z drugiej strony, jak w wielu zakładkach, które nie są podszyte filcem, umieściłam napis.


Jeszcze na innym tle - tu wyraźniej widać ośnieżone szczyty gór.


Zabawa Rękodzieło i przysłowia trwa - zapraszam :)


Zapomniałam, więc edytuję wpis i uzupełniam, że do wyszycia zakładki wykorzystałam częściowo resztki mulin.
Zgłaszam zakładkę także do zabawy u Igiełki.

czwartek, 16 lipca 2020

Lilie niekoniecznie liliowe

W tym roku, jak pisałam wcześniej, kwiaty kwitną słabiej i szybko przekwitają.
Jeśli chodzi o lilie, to niektóre nawet nie zdążyły rozwinąć pąków.
Tak się działo z białymi liliami Św. Antoniego, ale nie pokazuję ich, bo to smutny widok, zbrązowiała łodyga i zwieszony pąk niedoszłego kwiatka.
Tak wyglądały wszystkie białe lilie.

Pokażę tylko te lilie, które cieszyły, bądź nadal cieszą swoim widokiem.

Na początek ciekawostka.
W zeszłym roku pokazałam lilię (klik), która miała 30 pączków.
Była to lilia żółta, którą wraz z innymi z tej grupy, wykopałam i posadziłam w różnych miejscach działki.

Natomiast w tym roku pojawiła się lilia w kolorze łososiowym z 19 pączkami.

Nie zdążyłam zrobić fotki z samymi pączkami, ale tu są pierwsze cztery kwiaty, reszta w pączkach.


Tutaj pierwsze kwiaty bledną, bo przekwitają, ale następne pąki szykują się do rozkwitu.


Spojrzenie na łodygę - nie jest tak imponująco szeroka, jak w ubiegłorocznej żółtej lilii.


Inna ciekawostka - to dziwnie rozwinięty kwiat lilii.


Inne z tej rodziny wyglądają tak, jak niżej.



Jaśniutka lilia z ciemniejszym środkiem.


To jest lilia żółta, ale ma odcień tak jasny, że wygląda jak biała.


I jeszcze taka w kolorze ciepłym żółtym, takim z dodatkiem pomarańczy.

Ciemna, niemal buraczkowa.


Na koniec nie lilia, a liliowiec.
Fotkę zrobiłam przed oberwaniem przekwitniętych kwiatów.
Inne kolory liliowca są jeszcze w pąkach i pojawią się w innym wpisie wraz z kwiatami, którym zdjęcia robiłam po publikacji wpisów o kwiatach.