czwartek, 11 listopada 2010

Kominek - 3

W zeszłym tygodniu nie miałam zbyt wiele czasu na wyszywanie przy świetle dziennym, którego jest coraz mniej.
Natomiast przy świetle z żarówki wyszywanie krzyżykami trochę mnie męczyło, dlatego powstały wyszywanki matematyczne, o których pisałam wcześniej.
Jednak łapiąc światło dzienne, udało mi się ustawić przy kominku choineczkę.
Było z nią trochę zabawy, bo jak nie ta gałązka, to nie z tej strony i nie ten kolor.
Zatem prucia i poprawek było trochę, ale w końcu stanęła - piękna i... jeszcze nie ubrana :)))


Chwilkę przyglądałam się efektowi mojej pracy i zauważyłam, że wszystkie przedmioty mają cień, a choineczka go nie ma.
Szybko poszukałam niesfornego cienia i dałam go choince - teraz wszystko jest jak należy :)))


W mojej rodzinie zawsze, tradycyjnie, choinkę ubierało się w dniu Wigilii - ja tę tradycję ostatnio zmieniłam i choinkę ubieram dzień wcześniej.

W przypadku choineczki z obrazka, będę musiała odstąpić od tradycji i ubrać ją dużo wcześniej, bo na ostatnią chwilkę się nie da.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz