sobota, 29 stycznia 2011

W jednej koperczie dwie niespodzianki

Trzy dni temu wyjęłam ze skrzynki wielką kopertę i po adresie nadawcy już wiedziałam od kogo.
To mnie nie zaskoczyło, ponieważ adresatka uprzedziła mnie o przesyłce, jednak po rozpakowaniu koperty moje zaskoczenie było przeogromne.
W pierwszej chwili zaniemówiłam i przestałam oddychać, ale gdy pierwszy szok minął i złapałam głęboki oddech, zaczęłam oglądać ze wszystkich stron to, co leżało przede mną.

Przesyłka była od Janoli i zawierała dwie rzeczy, z których jedna to spóźniony prezent urodzinowy (stwierdzenie Janoli), druga zaś przeznaczona jest do nowego gniazdka.

A przede mną leżało to:

Jak objaśniła Janola - Madonna wykonana została techniką makramy szydełkowej na bazie wzoru koronki klockowej.

I to:

Jak wyjaśniła Janola - naszyjnik, to koronka wykonana techniką widełkową 

Nie mogłam uwierzyć, że te rzeczy są w moich rękach.
To co mogłam jedynie podziwiać u Janoli, teraz jest w moim posiadaniu.

W czasie podróży, naszyjnikowi przytrafiła się przykra przygoda.
Jeden bursztynowy koralik uległ pęknięciu i odpadł - strzałki na powyższej fotce.
Ponieważ mam luźnie, jeszcze nie zagospodarowane koraliki, więc szybko przyczepiłam w tym miejscu nowy koralik i naszyjnik jest już cały.


Janola - stokrotnie dziękuję :) Jesteś kochana!
Wykonałaś te rzeczy technikami, którymi ja nie zajmuję się i prawdopodobnie nie będę ich stosować w moich robótkach.
Sprawiłaś mi ogromną niespodziankę, choć uprzedziłaś o przesyłce.
Jeszcze raz dziękuję z całego serca :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz