piątek, 5 marca 2010

Zabrałam się też za matematykę

Jakby mało było wszystkich "w toku" robótek, dorzuciłam sobie jeszcze jedno zadanie - matematyczne.

Dla małej odmiany od krzyżykowego wyszywania na kanwie, zabrałam się za wyszywanie na papierze.

Już raz to robiłam i wówczas były to kartki świąteczne.
Były to proste projekty i moje pierwsze tego typu kartki.

Tym razem skorzystałam z istniejących projektów, bo jakoś brakuje mi czasu i weny, by wymyślać coś nowego - tyle gotowców krąży w sieci.

Dziś przedstawiam kartki okolicznościowe, ale na tym "produkcja" nie kończy się - będą następne.




Dwie z powyższych wyfrunęły, trzecia poczeka na towarzystwo następnych karteczek, ale te nowe będą bez napisu, który umieszczę w odpowiednim czasie, na odpowiednią okoliczność.

Jedną kartkę gdzieś po drodze najwyraźniej "wcięło", bo nie mam informacji zwrotnej, że dotarła.

Teraz zabieram się za "produkcję" kartek świątecznych :)))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz