wtorek, 12 sierpnia 2014

Sałatka z tuńczyka

Skoro ręce nadal odpoczywają od robótek, to może wtrącę od czasu do czasu coś na temat jedzonka. :)))

Na stronach i blogach kulinarnych jest po prostu zatrzęsienie przepisów na przeróżne sałatki z tuńczyka.

Przestudiowałam trochę tych przepisów i nie znalazłam takiego, który pasowałby do składników, jakie znalazłam tego dnia w mojej kuchni, więc... zrobiłam po swojemu.
Sałatki mają to do siebie, że można je dowolnie (no, prawie dowolnie) komponować z posiadanych aktualnie składników, a przepis jest wszak inspiracją do tworzenia.

Skomponowałam zatem skromną sałatkę z tuńczykiem w roli głównej oraz ze składników, jakimi aktualnie dysponowałam.
Przepis ten będę stosować jako bazę do tworzenia bardziej bogatszych sałatek np. z dodatkiem groszku konserwowego, bądź ugotowanych jajek, bądź ugotowanego ryżu, bądź ogórków kiszonych, bądź pora, bądź różnych innych dodatków.

Tym razem w zasięgu ręki znalazły się takie...

Sałatka z tuńczykiem

 
składniki:

- puszka tuńczyka w sosie własnym
- mała puszka kukurydzy
- mała cebula
- 1/3 papryki czerwonej
- 1/3 papryki zielonej
- ok. 10 dag sera żółtego
- 3 łyżki majonezu
- 1 łyżeczka musztardy
- pieprz i sól do smaku

Opis wykonania:

Tuńczyka odcedzić, kukurydzę odcedzić, cebulę pokroić w drobną kosteczkę, paprykę (bez pestek) pokroić w drobną kosteczkę, ser zetrzeć na grubych oczkach tarki.
Wszystkie składniki przełożyć do miski, dodać majonez, musztardę, soli oraz pieprzu do smaku i wszystko dokładnie wymieszać.
Porcję ozdobić natką pietruszki, podawać z pieczywem.
Smacznego!!!

niedziela, 27 lipca 2014

Niespodzianka i szok

Kilka dni temu przeżyłam szok z powodu niespodzianki, ale zacznę od początku...

Na prośbę Koleżanki wykonałam kapturki na oparcia krzeseł - pisałam o tym w drugim blogu.
Koleżanka potrzebowała je do dekoracji krzeseł dla nowożeńców - teraz przedstawiła właściwą dekorację.

W międzyczasie zapytała mnie, co chciałabym w zamian, więc powiedziałam o czymś, co spodobało mi się w Jej wykonaniu.
Chodziło mi o drobiazg, ale Koleżanka widocznie uznała, że to za mało i zrobiła coś więcej.

To "coś więcej", to właściwie "coś wielkiego"...

Gdy zobaczyłam doręczyciela z ogromnym pudłem, moje oczy zrobiły się wielkie, jak nigdy dotąd i pierwsze co zrobiłam, to sprawdziłam kto mi takie wielkie pudło przysłał.
Gdy już wiedziałam od kogo jest przesyłka, pokwitowałam odbiór, ale w głowie kotłowały się myśli, co też takiego wielkiego Koleżanka wcisnęła w to pudło...
Oczywiście natychmiast, z niecierpliwością, zabrałam się za rozpakowanie i... jakież ogromniaste było moje zaskoczenie, to tylko mój Ktoś może opisać, bo ja siebie nie widziałam.
Ponoć wyglądałam jak..., ale to się nie nadaje do opisania :))))))))))

Ale wracając do tematu, już rozwiewam zasłonkę tajemniczości...
Poprosiłam o wykonanie przezroczystej bombki z przestrzennym widoczkiem zimowym.
Bombka miała być (i będzie) ozdobą na zimowe Święta.

Koleżanka wykonała bombkę, która bardzo mnie się podoba, tylko miałam problem z wykonaniem fotki, ale w końcu coś z tego wyszło - chyba coś widać?
Oto bombka z zamkniętą zimą albo inaczej - zima zamknięta w bombce. :))





Natomiast to "coś wielkiego", to taka podręczna skrzynka "narzędziowa", a właściwie "robótkowa", bo są tu różne miejsca - szufladki mniejsze i większe, część otwarta i część zamknięta...
Zmieszczą się tu okulary, książka dla relaksu, gazetki lub wydruki ze schematami robótek, narzędzia i przybory robótkowe oraz robótki w toku.

Skrzynka widziana z góry



Skrzynka widziana z boku



Wszystkie schowki otwarte



Wszystkie schowki widziane z góry



Skrzynka ze schowkami z jednej strony...



... i z drugiej strony



Po kilku dniach nadal jestem w szoku i jestem zauroczona, tak pięknym i bardzo starannym  wykonaniem skrzynki o rozmiarach podstawy bagatela 43,5 X 21,5 cm. Wysokości skrzynki łącznie z uchwytem wynosi 32 cm.

Haniu - przez ten szok zabrakło mi słów, którymi mogłabym podziękować, więc napiszę po prostu - jest mi niezmiernie miło, że wykonałaś dla mnie (oprócz bombki) taki "wielki drobiazg" i bardzo, bardzo gorąco dziękuję Tobie za ogromną niespodziankę. [buziaki]

czwartek, 17 lipca 2014

Pudełko box na roczek... z niespodzianką

Jakiś czas temu (gdy jeszcze rączki były sprawne) wykonałam pudełko box, ale nie pisałam o nim, bo impreza urodzinowa z różnych powodów była przekładana, ale teraz już jest po, więc mogę je pokazać.

Koleżanka nabyła takiego porcelanowego aniołka dla swojej wnusi na pamiątkę Jej pierwszego roczku.
Aniołek ma w sukience dziurki w kształcie gwiazdek, a w środku jest światełko, co sprawia, że po włączeniu aniołek ślicznie świeci w ciemności.


Pokazała mi tego aniołka i poprosiła o wykonanie pudełeczka, a ja nie podjęłam wyzwanie.
Wykorzystałam część obrazeczków wydrukowanych do wcześniej wykonanego pudełka.
Na wieczku schowana jest cyferka JEDEN.


Na bocznych ściankach umieściłam zwierzaczki - kotki i pieski, tak lubiane przez dzieci.


Tu wyraźnie widać jedynkę.

Po otwarciu pudełka ukazuje się aniołek i życzenia...


Po zabraniu aniołka pojawia ciąg dalszy życzeń...


Gdy karteczki znajdujące się w środku pudełka złączy się powstaje domek życzeń.
Aby życzenia spełniły się domku pilnują dwie dobre wróżki.





I jeszcze spojrzenia na zewnętrze ścianki pudełka.


Aniołek bardzo spodobał się, a pudełko sprawiło ogromną radość wszystkim oglądającym.

niedziela, 6 lipca 2014

Komentarz o numerze

Od jakiegoś czasu moje blogi służą bardziej jako źródło pomocy i inspiracji, a komentowanie pojawia się z rzadka, jednakże dziękuję serdecznie i gorąco za każde słowo komentarza.

Postanowiłam po cichu, nie zdradzając pomysłu, że okrągły, wielotysięczny komentarz zostanie w jakiś sposób wyróżniony i tak się stało...
Osoba, która napisała ten szczególny komentarz otrzymała ode mnie niespodziankę i była to w stu procentach niespodzianka, ponieważ namiary tej osoby są mi znane i nie musiałam pytać o namiary.

Osobą tą okazała się Urszula97, która w obu blogach napisała komentarze i tylko kolejność ich wpisania zdecydowała, w którym blogu pojawił się komentarz z numerem 10 000.
Czy to dużo, czy mało?...

Tym samym drugi komentarz napisany przez Urszulę97, jest komentarzem 10 001. :)
Pewnie pomysł z niespodzianką za szczególny komentarz powróci za jakiś czas...

Urszulo - gratuluję Tobie trafienie w dziesiątkę, taką bardzo szczególną dziesiątkę.
Życzę Tobie i wszystkim takich celnych trafień w różnych sytuacjach życiowych. :)))

Miałam zamiar zrobić coś szczególnego, pod kątem osoby, dla której upominek miał być przeznaczony, ale ręce odmówiły posłuszeństwa i po prostu wykorzystałam drobiazgi, które wykonałam jakiś czas temu "do szuflady". :)
W niespodziance znalazły się: serwetka do ozdoby, serwetka - podkładka pod filiżankę z kawką przy robótce lub czytaniu książki, zakładka do zaznaczenia miejsca przerwania czytania i motylki, które wniosą trochę letniego nastroju.
Niestety nie zrobiłam fotki. 

Zaskoczenie było totalne (już to wiem), a niespodzianka udała się, z czego bardzo się cieszę. :))))))))

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Żegnaj... Kundziu



Odeszła... 29.06.2014r.

Nasza Koleżanka blogowa i forumowa...
Kundzia57 - Lucynka...

Odeszła po długiej walce z chorobą...



Miała tyle planów robótkowych i życiowych...

Kundziu spoczywaj w pokoju...

*****
Kundzia, choć znana mi tylko wirtualnie, stała się bardzo bliską osobą, chyba nie tylko dla mnie.
Zawsze pogodna... mimo bólu, zawsze pomocna i zawsze zapracowana - taką Ją zapamiętam...

Trudno uwierzyć, że nie pokaże w swoim blogu (TUTAJ) nowych, ślicznych kartek, wyrobów z papierowej wikliny czy innych efektów swojej działalności robótkowej...