Najdalszą drogę miała do pokonania niespodzianka dla Motylka.
Myślałam, że trzeba będzie dłużej poczekać z tą notką, ale okazało się, że do
Motylka przesyłka doleciała, a z bliskich okolic nie mam jeszcze potwierdzenia
od dwóch osób.
Zdecydowałam zatem, że opublikuję notkę o niespodziankach, ponieważ w liście
nie podpisałam się nickiem i adresatki mogą być zdezorientowane, a gdy tu
trafią, to niezamierzona zagadka zostanie rozwiązana.
W niespodziankach wysłanych do Uczestniczek zajączkowej i
metryczkowej zabawy znalazły się drobiazgi wykonane przeze
mnie, różne przydasie oraz kawka, na którą umówię się indywidualnie z
każdą adresatką.
Oto niespodzianki - razem, ale bez przydasiów, bo zapomniałam je sfotografować
:)
A teraz szczegóły.
Zakładka uszyta jest z wstawki haftowanej maszynowo.
Usztywniona jest flizeliną, więc można ją prać i nie trzeba krochmalić, ale
jeśli ktoś chce ją bardziej usztywnić, to nie ma problemu.
Pomysł uszycia takiej zakładki podsunęła mi zakładka z koronki uszyta przez Aneladgam.
Motylek szydełkowy przysiadł na kwiatkach zakładki i nie chciał odlecieć, więc
taki zestaw obowiązkowo otrzymała każda adresatka, która adres podała.
Poniższe dodatki otrzymały osoby, które w
zajączkowej zabawie miały ilość trafionych kolorów zbliżoną do
najlepszej, czyli do Grazki-1.
Chyba poznajecie ten hafcik - pojawił się w którejś z wcześniejszych notek.
Jak widać, wykorzystałam go do wykonania zawieszki - może być do nożyczek.
Wnętrze zawieszki wypełnione jest gąbką, więc można wkłuwać w
nią igiełki, jak w poduszeczkę.
Zawieszka trafiła do Madziorka.
Woreczki uszyłam z satyny, a do ich ozdoby wykorzystałam hafciki
różyczek, które prezentowałam razem z haftem z zawieszki.
Wnętrze woreczka (podszewkę) uszyłam z tkaniny bawełnianej.
Do obramowania różyczki wykorzystałam koronkę.
Zakładałam, że woreczki doskonale nadają się do przechowywania
brylantów lub innych świecidełek :)))
Jednak o ich przeznaczeniu zdecydują właścicielki :)))
Mam nadzieję, że utrafiłam w kolory :)
Woreczki trafiły:
- do Motylka
- do Aneladgam
Komentarz Aneladgam uświadomił mi, że o czymś zapomniałam.
Zatem uzupełniam wpis.
Powyższe dodatki dotyczyły zabawy zajączkowej, natomiast za trafne wytypowanie
elementu, który miał być wyszyty jako następny w metryczce, Aneladgam otrzymała
dwie serweteczki.
Wykonałam jakiś czas temu kilka sztuk - okazało się, że "do
szafy".
Jedna serwetka jest (na pamiątkę spotkania) u pewnej sympatycznej
osoby, która już dawno nic w swoim blogu nie napisała, ale wiem, że do mnie
zagląda.
W szafie są jeszcze trzy serweteczki, ale te mają błędy, więc
pozostaną u mnie i może kiedyś znajdą swoje miejsce poza szafą :))
Moje robótki - blog o wyszywaniu, szydełkowaniu, papierowej wiklinie, kartkach okolicznościowych oraz o ogródku i urokach natury.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa Zając w porcelanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa Zając w porcelanie. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 25 lipca 2010
sobota, 24 kwietnia 2010
Upominek już dotarł
Ponieważ upominek wykonany na okoliczność zabawy "Zając
w porcelanie" dotarł już na miejsce, mogę napisać na ten temat.
Upominek poleciał do Grazki, jest to komplet złożony z trzech serwetek o średnicy 25 cm każda.
Dodatkiem do upominku jest zakładka wyszyta haftem matematycznym.
Do zakładki przywieszony jest chwościk (pomponik) na paseczku wykonanym płaskimi węzłami makram.
Boki zakładki zabezpieczone są (przed rozklejaniem się) szwami także zakończonymi chwościkami.
Dodatkami były również "przydasie" i zestaw do wykonania breloczków - dla "Igiełek".
Nie muszę domyślać się, bo już wiem, że Grazka-1 jest bardzo zadowolona z upominku.
Upominek poleciał do Grazki, jest to komplet złożony z trzech serwetek o średnicy 25 cm każda.
Dodatkiem do upominku jest zakładka wyszyta haftem matematycznym.
Do zakładki przywieszony jest chwościk (pomponik) na paseczku wykonanym płaskimi węzłami makram.
Boki zakładki zabezpieczone są (przed rozklejaniem się) szwami także zakończonymi chwościkami.
Dodatkami były również "przydasie" i zestaw do wykonania breloczków - dla "Igiełek".
Nie muszę domyślać się, bo już wiem, że Grazka-1 jest bardzo zadowolona z upominku.
poniedziałek, 29 marca 2010
Mój zając w porcelanie i echa zabawy
Z myślą o Świętach przygotowałam zabawę "Zając w porcelanie".
Przygotowałam schemat i ustaliłam (komputerowo) kolorystykę.
Wiadomo, że kolory w komputerze różnią się trochę (czasami bardzo) od tej w naturze (w mulinie), więc sama byłam bardzo ciekawa efektu, jaki zobaczę po wyszyciu obrazka.
Wyszywałam obrazek w terminie, który obowiązywał uczestniczki zabawy - niektóre mnie wyprzedziły i skończyły dużo przed czasem :)
Początkowo miałam zamiar pisać o postępach wyszywania i umieszczać fotki w odcieniach szarości, ale później zrezygnowałam, by nie sugerować, gdzie zastosowałam odcienie jaśniejsze, a gdzie ciemniejsze.
Oto kilka migawek z czasu wyszywania.
Widać na foteczkach, że w zależności od oświetlenia odcienie poszczególnych kolorów nieco różnią się.
Pisałam to także w podsumowaniu zabawy, ale tam odnosiłam się do zdjęć uczestniczek.
Podkreśliłam, że tabela z legendą kolorów była dla mnie wymiernikiem trafności doboru nici.
Miałam kilka pomysłów na zagospodarowanie mojej wyszywanki, ale ostatecznie zdecydowałam, że w tym roku zajączek będzie obrazkiem, a w następnym roku (być może) dostanie inny przydział :)
1. Moim zamiarem było, by uczestniczki dobrze bawiły się w ramach swojego hobby.
2. Chciałam, aby przy okazji zabawy uczestniczki mogły stworzyć ozdobę na czas Świąt - dlatego motyw z zajączkiem i termin zakończenia wyszywania przed Świętami.
3. Najważniejszym celem była chęć pokazania, że na podstawie tego samego schematu może powstać wiele ciekawych obrazków.
Chciałam w pewien sposób udowodnić, że nie musimy ściśle trzymać się wytycznych w sprawie wykonania jakiegoś projektu, chyba, że autor zastrzega inaczej.
Jednakże, projekt ma być inspiracją.
Wystarczy wybrać kolorystykę pasującą do naszego wnętrza lub naszych upodobań i możemy "kolorować" nasz obrazek, otrzymując wspaniały efekt - inny, indywidualny, niepowtarzalny :)
Jak widać na zbiorowej fotce zajączków - jest to możliwe.
Teraz każda z uczestniczek (i ja też) ma swój niepowtarzalny obrazek.
Ponieważ jestem w posiadaniu zestawów kolorów wszystkich obrazków, zapewniam, że nie będę ich udostępniać z powodów opisanych w punkcie 3.
Każdy może wyszywać obrazek w dowolnej gamie kolorów.
O swoich zmaganiach i o sposobie zagospodarowania obrazka napisały w swoich blogach uczestniczki:
- Agni Sn-n
- AgnieszkaMD
- Aneladgam
- Grazka-1
- Madziorek
- MariolaG
- Motylek73
- Ona_i_ja
- Oura512
Przygotowałam schemat i ustaliłam (komputerowo) kolorystykę.
Wiadomo, że kolory w komputerze różnią się trochę (czasami bardzo) od tej w naturze (w mulinie), więc sama byłam bardzo ciekawa efektu, jaki zobaczę po wyszyciu obrazka.
Wyszywałam obrazek w terminie, który obowiązywał uczestniczki zabawy - niektóre mnie wyprzedziły i skończyły dużo przed czasem :)
Początkowo miałam zamiar pisać o postępach wyszywania i umieszczać fotki w odcieniach szarości, ale później zrezygnowałam, by nie sugerować, gdzie zastosowałam odcienie jaśniejsze, a gdzie ciemniejsze.
Oto kilka migawek z czasu wyszywania.
Widać na foteczkach, że w zależności od oświetlenia odcienie poszczególnych kolorów nieco różnią się.
Pisałam to także w podsumowaniu zabawy, ale tam odnosiłam się do zdjęć uczestniczek.
Podkreśliłam, że tabela z legendą kolorów była dla mnie wymiernikiem trafności doboru nici.
Miałam kilka pomysłów na zagospodarowanie mojej wyszywanki, ale ostatecznie zdecydowałam, że w tym roku zajączek będzie obrazkiem, a w następnym roku (być może) dostanie inny przydział :)
*****
Echo zabawy.
Forma zabawy, którą zaproponowałam, miała minimum trzy cele.Echo zabawy.
1. Moim zamiarem było, by uczestniczki dobrze bawiły się w ramach swojego hobby.
2. Chciałam, aby przy okazji zabawy uczestniczki mogły stworzyć ozdobę na czas Świąt - dlatego motyw z zajączkiem i termin zakończenia wyszywania przed Świętami.
3. Najważniejszym celem była chęć pokazania, że na podstawie tego samego schematu może powstać wiele ciekawych obrazków.
Chciałam w pewien sposób udowodnić, że nie musimy ściśle trzymać się wytycznych w sprawie wykonania jakiegoś projektu, chyba, że autor zastrzega inaczej.
Jednakże, projekt ma być inspiracją.
Wystarczy wybrać kolorystykę pasującą do naszego wnętrza lub naszych upodobań i możemy "kolorować" nasz obrazek, otrzymując wspaniały efekt - inny, indywidualny, niepowtarzalny :)
Jak widać na zbiorowej fotce zajączków - jest to możliwe.
Teraz każda z uczestniczek (i ja też) ma swój niepowtarzalny obrazek.
Ponieważ jestem w posiadaniu zestawów kolorów wszystkich obrazków, zapewniam, że nie będę ich udostępniać z powodów opisanych w punkcie 3.
Każdy może wyszywać obrazek w dowolnej gamie kolorów.
O swoich zmaganiach i o sposobie zagospodarowania obrazka napisały w swoich blogach uczestniczki:
- Agni Sn-n
- AgnieszkaMD
- Aneladgam
- Grazka-1
- Madziorek
- MariolaG
- Motylek73
- Ona_i_ja
- Oura512
niedziela, 28 marca 2010
Słowo się rzekło... zajączki dotarły do mety
Zanim podsumuję zabawę "Zając w porcelanie", słów
kilka...
To będzie dłuuuga notka :)))
Gdy ogłaszałam zabawę, nie myślałam, że zbierze się grupka licząca więcej niż 5-6 osób.
Zgłosiło się osób 12, ale życie przynosi wiele niespodzianek i dwie osoby zrezygnowały z ważnych powodów (przykro mi), od trzeciej nie otrzymałam informacji do dziś (też mi przykro).
Zabawa była łatwiejsza niż poprzednia (Tęczowa jesień), ale i tak okazała się dużym wyzwaniem.
Wierzę, że dała uczestniczkom wspaniałą zabawę i sporo radości, nie mówiąc już o świątecznym akcencie do przystrojenia domku.
Wszystkie prace bardzo mi się podobają i gdybym miała oceniać za efekty kolorystyczne - miałabym nie lada problem.
Jednak moim kryterium była trafność doboru kolorów (numerów) muliny w stosunku do mojego projektu.
Zacznę od przedstawienia zajączków, a później ujawnię wyniki wyboru.
Przedstawiam mojego zajączka w filiżance.
Zajączki w gromadce.
Zajączki indywidualnie - w kolejności alfabetycznej.
Zdjęcia były robione przy różnym świetle i nie zawsze oddają faktyczne barwy, ale numer muliny podany w legendzie jest tu najważniejszy.
Dla zobrazowania trafności doboru odpowiednich nici wykonałam tabelę, w której zaznaczyłam trafienia.
Kolorem żółtym określiłam dokładne trafienie w odcień i jego miejsce zastosowania.
Kolor błękitny oznacza, że kolor został trafiony, ale jego miejsce zastosowania jest inne niż w moim projekcie.
Każda z uczestniczek może sprawdzić, który kolor trafiła w miejscu danego symbolu.
Z tabeli wynika, że wszystkie uczestniczki trafiły w jeden kolor, a trzy odcienie nie zostały trafione nawet jeden raz.
W końcu z tabeli wynika, że najwięcej, bo 6 trafień dokonała...
Sześć kolorów trafiła także Motylek73, ale zastosowała tylko dwa dokładnie tam, gdzie miały być, a cztery użyła w innych miejscach.
Grazka-1 - upominek wyślę po Świętach, bo teraz jest za duży "tłok przesyłek" na poczcie.
Jeszcze raz dziękuję Wam za wspólną zabawę
- wykonałyście wspaniałe obrazeczki.
Wszystkie zajączki są śliczniutkie!
Ja już wiem, jak zostały wykorzystane niektóre wyszywanki, ale o tym napiszą ich wykonawczynie, zaś o swoim zajączku napiszę w kolejnej notce.
Zapomniałabym o uwadze.
Schemat powstał wyłącznie na potrzebę zabawy, dlatego proszę nie przekazywać go dalej bez mojej zgody.
To będzie dłuuuga notka :)))
Gdy ogłaszałam zabawę, nie myślałam, że zbierze się grupka licząca więcej niż 5-6 osób.
Zgłosiło się osób 12, ale życie przynosi wiele niespodzianek i dwie osoby zrezygnowały z ważnych powodów (przykro mi), od trzeciej nie otrzymałam informacji do dziś (też mi przykro).
Zabawa była łatwiejsza niż poprzednia (Tęczowa jesień), ale i tak okazała się dużym wyzwaniem.
Wierzę, że dała uczestniczkom wspaniałą zabawę i sporo radości, nie mówiąc już o świątecznym akcencie do przystrojenia domku.
Bardzo
serdecznie dziękuję
wszystkim Uczestniczkom
za udział w zabawie.
wszystkim Uczestniczkom
za udział w zabawie.
Wszystkie prace bardzo mi się podobają i gdybym miała oceniać za efekty kolorystyczne - miałabym nie lada problem.
Jednak moim kryterium była trafność doboru kolorów (numerów) muliny w stosunku do mojego projektu.
Zacznę od przedstawienia zajączków, a później ujawnię wyniki wyboru.
Przedstawiam mojego zajączka w filiżance.
Zajączki w gromadce.
Zajączki indywidualnie - w kolejności alfabetycznej.
Agni Sz-n
AgnieszkaMD
Aneladgam
Grazka-1
Madziorek
MariolaG
Motylek73
Ona_i_ja
Oura512
Jak widać niektóre osoby wyszyły zająca w moich kolorach, inne mają zbliżony
kolor porcelanki, ale najważniejsze w tej zabawie było trafić w odpowiedni
odcień (numer) muliny.Zdjęcia były robione przy różnym świetle i nie zawsze oddają faktyczne barwy, ale numer muliny podany w legendzie jest tu najważniejszy.
Dla zobrazowania trafności doboru odpowiednich nici wykonałam tabelę, w której zaznaczyłam trafienia.
Kolorem żółtym określiłam dokładne trafienie w odcień i jego miejsce zastosowania.
Kolor błękitny oznacza, że kolor został trafiony, ale jego miejsce zastosowania jest inne niż w moim projekcie.
Każda z uczestniczek może sprawdzić, który kolor trafiła w miejscu danego symbolu.
Z tabeli wynika, że wszystkie uczestniczki trafiły w jeden kolor, a trzy odcienie nie zostały trafione nawet jeden raz.
W końcu z tabeli wynika, że najwięcej, bo 6 trafień dokonała...
Grazka-1
[teraz fanfary!!!]
Gratuluję,
gratuluję, gratuluję!!!
Sześć kolorów trafiła także Motylek73, ale zastosowała tylko dwa dokładnie tam, gdzie miały być, a cztery użyła w innych miejscach.
Grazka-1 - upominek wyślę po Świętach, bo teraz jest za duży "tłok przesyłek" na poczcie.
Jeszcze raz dziękuję Wam za wspólną zabawę
- wykonałyście wspaniałe obrazeczki.
Wszystkie zajączki są śliczniutkie!
Ja już wiem, jak zostały wykorzystane niektóre wyszywanki, ale o tym napiszą ich wykonawczynie, zaś o swoim zajączku napiszę w kolejnej notce.
Zapomniałabym o uwadze.
Schemat powstał wyłącznie na potrzebę zabawy, dlatego proszę nie przekazywać go dalej bez mojej zgody.
czwartek, 25 marca 2010
Zając za zającem goni
Zabawa "Zając w porcelanie" dobiega końca.
Do mety dotarły już cztery zajączki.
Jeden wycofał się - przykro, ale po prostu nie dał rady.
Pozostałe zajączki zapewne są już na ostatniej prostej i wielkimi kicami zbliżają się do mety.
W tym biegu nie jest ważne, kto przybiegnie pierwszy, ale ważne jest, by bieg ukończyć, a mini poślizg nie będzie dyskwalifikował zajączka.
O ewentualnym poślizgu należy mnie powiadomić mailem - możliwie najszybciej.
Oj, będzie się działo!!!
*****
Uwaga!
Skoro pozwoliłam na mały poślizg, to muszę podać termin.
Czekam na pozostałe prace lub informację o rezygnacji z zabawy do 27.03.2010. do godz. 21.00.
To jest termin ostateczny.
Do mety dotarły już cztery zajączki.
Jeden wycofał się - przykro, ale po prostu nie dał rady.
Pozostałe zajączki zapewne są już na ostatniej prostej i wielkimi kicami zbliżają się do mety.
W tym biegu nie jest ważne, kto przybiegnie pierwszy, ale ważne jest, by bieg ukończyć, a mini poślizg nie będzie dyskwalifikował zajączka.
O ewentualnym poślizgu należy mnie powiadomić mailem - możliwie najszybciej.
Oj, będzie się działo!!!
*****
Uwaga!
Skoro pozwoliłam na mały poślizg, to muszę podać termin.
Czekam na pozostałe prace lub informację o rezygnacji z zabawy do 27.03.2010. do godz. 21.00.
To jest termin ostateczny.
czwartek, 18 marca 2010
Został jeszcze tydzień i...
Tak, pozostał jeszcze tydzień i zabawa "Zając w porcelanie" zostanie zakończona.
Później już tylko podsumowanie i wysłanie upominku:)
Fotki jednej uczestniczki już do mnie dotarły - tuż po półmetku.
Wiem, że dwie inne są skończone - czekam na zdjęcia.
Jedna z uczestniczek zrezygnowała - przeczytałam w komentarzu.
Trochę przykro, ale mam cichą nadzieję, że jednak uda się Jej skończyć pracę w ciągu tego tygodnia i rezygnacja będzie nieaktualna.
Mój zając jest skończony i czeka na odpowiednią oprawę - znaczy pomysł jeszcze nie dojrzał :)
*****
Przypominam - jeśli prace są już gotowe, to proszę, nie czekajcie do ostatniej chwili, tylko już przysyłajcie do mnie fotki w oryginalnej postaci (nie pomniejszonej).
niedziela, 7 marca 2010
Zając w porcelanie - na półmetku
Mamy półmetek zabawy "Zając w
porcelanie".
Miałam zamiar publikować fotki w odcieniach szarości, ale zrezygnowałam z tego pomysłu, aby nie sugerować, gdzie użyłam kolorów jaśniejszych, a gdzie ciemniejszych.
Jednak mogę napisać, że jak na wyszywanie wespół w zespół z innymi robótkami, to tego obrazka systematycznie przybywa i zbliżam się do końca pracy.
Gdy trzymam wyszywankę w ręku, myślę jak ją zagospodarować.
Mam kilka pomysłów, ale żaden mnie nie przekonuje.
Już jest pierwsza informacja o zakończeniu wyszywania - w komentarzu notki inauguracyjnej.
Jestem ciekawa, na jakim etapie są pozostałe uczestniczki - na półmetku... wyszywania, kończą obrazek, a może jeszcze nie zaczęły wyszywać - jeśli tak, to chyba najwyższy czas zacząć :)))
Bardzo interesuje mnie, jakie zastosowanie znajdzie zając u uczestniczek zabawy.
*****
Przy okazji informacja.
Jeśli wyszywanie i zagospodarowanie obrazka nastąpi przed terminem wyznaczonym w zasadach, to można fotki (nie pomniejszone) i legendę nici przysłać mi wcześniej, ale nadal nie należy publikować zdjęć do podsumowania zabawy.
Miałam zamiar publikować fotki w odcieniach szarości, ale zrezygnowałam z tego pomysłu, aby nie sugerować, gdzie użyłam kolorów jaśniejszych, a gdzie ciemniejszych.
Jednak mogę napisać, że jak na wyszywanie wespół w zespół z innymi robótkami, to tego obrazka systematycznie przybywa i zbliżam się do końca pracy.
Gdy trzymam wyszywankę w ręku, myślę jak ją zagospodarować.
Mam kilka pomysłów, ale żaden mnie nie przekonuje.
Już jest pierwsza informacja o zakończeniu wyszywania - w komentarzu notki inauguracyjnej.
Jestem ciekawa, na jakim etapie są pozostałe uczestniczki - na półmetku... wyszywania, kończą obrazek, a może jeszcze nie zaczęły wyszywać - jeśli tak, to chyba najwyższy czas zacząć :)))
Bardzo interesuje mnie, jakie zastosowanie znajdzie zając u uczestniczek zabawy.
*****
Przy okazji informacja.
Jeśli wyszywanie i zagospodarowanie obrazka nastąpi przed terminem wyznaczonym w zasadach, to można fotki (nie pomniejszone) i legendę nici przysłać mi wcześniej, ale nadal nie należy publikować zdjęć do podsumowania zabawy.
środa, 17 lutego 2010
Inauguracja zabawy z zającem w porcelanie
Zgodnie z zasadami zabawy - wieczorem 15.02.2010., wysłałam do
uczestniczek zabawy tabelę symboli (do wypełnienia) i schemat obrazka z
prośbą o potwierdzenie, że przesyłka dotarła.
Większość potwierdzeń otrzymałam na pocztę wczoraj, ale czekam jeszcze na kilka - mam nadzieję, że to tylko kwestia dnia.
Jak pisałam, uczestniczkom nie wolno publikować zdjęć z etapów wyszywania, a gotowy obrazek będą mogły pokazać po podsumowaniu zabawy.
Proponuję jednak, aby robić fotki z etapów wyszywania, a potem przedstawić notkę w postaci historyjki.
Natomiast ja będę wyszywać obrazek w tym samym czasie, co uczestniczki.
Zatem:
Życzę przyjemnego wyszywania bawiąc się kolorami :)
Większość potwierdzeń otrzymałam na pocztę wczoraj, ale czekam jeszcze na kilka - mam nadzieję, że to tylko kwestia dnia.
Jak pisałam, uczestniczkom nie wolno publikować zdjęć z etapów wyszywania, a gotowy obrazek będą mogły pokazać po podsumowaniu zabawy.
Proponuję jednak, aby robić fotki z etapów wyszywania, a potem przedstawić notkę w postaci historyjki.
Natomiast ja będę wyszywać obrazek w tym samym czasie, co uczestniczki.
Zatem:
ZABAWA rozpoczęła
się,
a ja postawiłam pierwsze krzyżyki.Życzę przyjemnego wyszywania bawiąc się kolorami :)
niedziela, 31 stycznia 2010
Zabawa z haftem - Zając w porcelanie
Nadszedł czas, by ogłosić wcześniej zapowiadaną zabawę - obiecałam
zrobić to do końca stycznia :)
Będzie ona łatwiejsza od zabawy Tęczowa Jesień o tyle, że uczestnicy nie będą projektować obrazków, ale będzie podobny do drugiej części Tęczowej Jesieni.
Mianowicie, trzeba będzie wyszyć zaprojektowany przeze mnie obrazek, ustalając samodzielnie kolorystykę.
Nie będzie to takie dowolne dobieranie kolorów mulin, bo trzeba będzie starać się odgadnąć, jaką kolorystykę ja zaplanowałam.
Ja także będę wyszywać obrazek w czasie trwania zabaw, a po zakończeniu, wszystko będzie jasne.
Po kolorach mojej wyszywanki, będzie widać, kto trafił w główne kolory i pozostanie mi tylko przeanalizować, kto trafił dokładnie w odcienie barw.
Zatem:
Czekam na pierwsze zgłoszenia, a dla zachęty przedstawiam miniaturkę obrazka - celowo trochę rozmytą.
Mam nadzieję, że przyda się taki motyw do świątecznego wystroju domku.
Zasady udziału:
- w swoim blogu zamieścić informację o zabawie i podać link do mojej notki,
- pod tą notką zgłosić chęć udziału w zabawie podpisując się w komentarzu wyłącznie nickiem,
- wysłać (adres w zakładkach) do mnie mail [tytuł - Zając w porcelanie], w którym proszę podać adres swojego blogu/strony i podpisać się imieniem oraz nickiem takim, jak w komentarzu zgłoszeniowym - te informacje zdecydują o wpisaniu na listę.
Wyjątkiem są osoby, które nie posiadają blogu/strony, zatem ich mail nie będzie zawierał adresu.
Zasady zabawy:
- zgłoszenia w komentarzach i potwierdzenia mailem przyjmowane są do dnia 14.02.2010. włącznie;
- 15.02.2010. wyślę schematy do wszystkich zapisanych uczestników;
- zadaniem uczestników jest wyszycie obrazka według otrzymanego schematu;
Utrudnieniem jest brak legendy kolorów, zatem każdy uczestnik sam dobierze kolory, starając się trafić w legendę ustaloną przeze mnie.
- po wyszyciu, należy do 25.03.2010. przysłać do mnie zdjęcie gotowego obrazka, pokazujące jego przeznaczenie oraz legendę zastosowanych przez siebie mulin. List zatytułować: zając i [tu podać swój nick], a list podpisać imieniem;
- podsumowanie zabawy - 28.03.2010.
Dane dotyczące obrazka:
- wielkość obrazka - mieści się w prostokącie 60x70 krzyżyków;
- tło - stanowi kanwa;
- moja legenda przewiduje mulinę Ariadna, ale mam przygotowane zamienniki na DMC dla tych, którzy będą wyszywać DMC.
UWAGA!!!
Zdjęć obrazków nie należy publikować do chwili podsumowania zabawy.
Upominek otrzyma:
Osoba, która wyszyje obrazek kolorami najbardziej zbliżonymi do zapisanych w legendzie mojego projektu.
Będzie ona łatwiejsza od zabawy Tęczowa Jesień o tyle, że uczestnicy nie będą projektować obrazków, ale będzie podobny do drugiej części Tęczowej Jesieni.
Mianowicie, trzeba będzie wyszyć zaprojektowany przeze mnie obrazek, ustalając samodzielnie kolorystykę.
Nie będzie to takie dowolne dobieranie kolorów mulin, bo trzeba będzie starać się odgadnąć, jaką kolorystykę ja zaplanowałam.
Ja także będę wyszywać obrazek w czasie trwania zabaw, a po zakończeniu, wszystko będzie jasne.
Po kolorach mojej wyszywanki, będzie widać, kto trafił w główne kolory i pozostanie mi tylko przeanalizować, kto trafił dokładnie w odcienie barw.
Zatem:
Zabawa
Zając w porcelanie
właśnie rozpoczęła się!
Zając w porcelanie
właśnie rozpoczęła się!
Czekam na pierwsze zgłoszenia, a dla zachęty przedstawiam miniaturkę obrazka - celowo trochę rozmytą.
Mam nadzieję, że przyda się taki motyw do świątecznego wystroju domku.
Zasady udziału:
- w swoim blogu zamieścić informację o zabawie i podać link do mojej notki,
- pod tą notką zgłosić chęć udziału w zabawie podpisując się w komentarzu wyłącznie nickiem,
- wysłać (adres w zakładkach) do mnie mail [tytuł - Zając w porcelanie], w którym proszę podać adres swojego blogu/strony i podpisać się imieniem oraz nickiem takim, jak w komentarzu zgłoszeniowym - te informacje zdecydują o wpisaniu na listę.
Wyjątkiem są osoby, które nie posiadają blogu/strony, zatem ich mail nie będzie zawierał adresu.
Zasady zabawy:
- zgłoszenia w komentarzach i potwierdzenia mailem przyjmowane są do dnia 14.02.2010. włącznie;
- 15.02.2010. wyślę schematy do wszystkich zapisanych uczestników;
- zadaniem uczestników jest wyszycie obrazka według otrzymanego schematu;
Utrudnieniem jest brak legendy kolorów, zatem każdy uczestnik sam dobierze kolory, starając się trafić w legendę ustaloną przeze mnie.
- po wyszyciu, należy do 25.03.2010. przysłać do mnie zdjęcie gotowego obrazka, pokazujące jego przeznaczenie oraz legendę zastosowanych przez siebie mulin. List zatytułować: zając i [tu podać swój nick], a list podpisać imieniem;
- podsumowanie zabawy - 28.03.2010.
Dane dotyczące obrazka:
- wielkość obrazka - mieści się w prostokącie 60x70 krzyżyków;
- tło - stanowi kanwa;
- moja legenda przewiduje mulinę Ariadna, ale mam przygotowane zamienniki na DMC dla tych, którzy będą wyszywać DMC.
UWAGA!!!
Zdjęć obrazków nie należy publikować do chwili podsumowania zabawy.
Upominek otrzyma:
Osoba, która wyszyje obrazek kolorami najbardziej zbliżonymi do zapisanych w legendzie mojego projektu.
*****
Mam
nadzieję, że wszystko jest jasne i zrozumiałe, a miniaturką obrazka skutecznie
zachęciłam Was do udziału w zabawie.
Co będzie upominkiem?
Pewnie COŚ zrobione na drutach :)))
Życzę przyjemnej, twórczej zabawy!!!
Co będzie upominkiem?
Pewnie COŚ zrobione na drutach :)))
Życzę przyjemnej, twórczej zabawy!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















