Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa Kości zostały rzucone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa Kości zostały rzucone. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 listopada 2020

Udało się i jest 3 w 1

Jakoś w tym miesiącu, wieczorami, lepiej pracowało mi się czółenkami niż igłą.
Dlatego i tym razem jest to praca frywolitkowa, więc przedstawiam ją w drugim blogu - TUTAJ.
Udało mi się zrobić pracę, która połączyła trzy zabawy. 
 
Pozwolę sobie przypomnieć o pytaniach, które zadałam TUTAJ.
Proszę odpowiedź pod tamtym albo pod tym wpisem.
 
 

Ponieważ to było ostatnie zadanie w zabawie "Kości zostały rzucone", to w obu blogach dodaję kolaż wszystkich prac zgłoszonych do tej zabawy. 
Aniu, bardzo dziękuję za rok sympatycznej zabawy. :)



poniedziałek, 19 października 2020

Kości rzucone w październiku i 10 z 12 prac

W zabawie Kości zostały rzucone, październikowe rzuty kośćmi pokazały 1 i 3 oczka.
Diagram zaś, na przecięciu dla tych rzutów wskazał LIŚĆ. 
 
 
Bardzo spodobał mi się napotkany wzór z liśćmi i jeżykami - pomyślałam, że będzie z tego fajna zakładka.
Jednak, gdy na kanwie nr 14 policzyłam krzyżyki, to okazało się, że to będzie zakłada, a nie zakładka.
Przypomniało mi się, że jakiś czas temu Ninka przysłała mi kupon kanwy nr 18.
Policzyłam jeszcze raz i jeszcze było trochę za dużo wzoru.

Cały wzór znaleziony na Pinterest wygląda tak:
 
 
Postanowiłam, że zrezygnuję z mamy jeżowej i dwóch listków, a pozostawię resztę i małego jeżyka.
Ostatecznie zakładka wyszła zgrabna i bardzo mi się podoba. 


 
Wytyczna wskazana przez kości podpowiedziała mi, co jednocześnie mogę zrobić do zabawy 12 prac Rękodzielniczki, ponieważ w tej zabawie główna wytyczna dotyczy jesieni i jej owoców. 


A ponieważ po głównej stronie zakładki jest za mało owoców jesieni, to po drugiej stronie obok napisu, wyszyłam jeden owoc ze strony głównej oraz owoce jarzębiny.
Te ostatnie, to moja własna kompozycja powstała bez schematu, bezpośrednio na kanwie. 

 
Jeszcze tylko obie strony  razem i zakładka leci do obu zabaw. 

 
 

oraz do Reni.


sobota, 26 września 2020

Kości rzucone we wrześniu

Chyba za słabo namawiałam siłę woli, by kości wskazały na cekiny, o czym już pisałam przy innej zabawie.  
Kości zdecydowały się wskazać na WSTĄŻKĘ pokazując 3 i 4 oczka.

Zastanawiałam się do czego wykorzystać wstążki, ale w międzyczasie szukałam jednej fotki i natknęłam się na zdjęcia z lawendowymi pałkami, których nie zdążyłam pokazać.  
Myślałam o innej pracy, którą aktualnie kończę (tam też będą tasiemki), ale skoro wpadły mi "w ręce" zdjęcia z pałkami, o których i tak miałam niebawem napisać, więc pomyślałam, że pałki wyślę do zabawy u Ani.

Pałki, to kwiaty lawendy oplecione tasiemką, a przecież tasiemka to taka wąska wstążka. 
Robiłam je pod koniec sierpnia, gdy kwiaty lawendy zaczynały przekwitać, bo w tym roku kwiaty (nie tylko lawendy) pojawiały się z opóźnieniem.

 

W pałkach mieszałam kwiaty fioletowe i różowe, ponieważ różowe dłużej "trzymają" zapach.

Jeszcze pałka na krzaczku "śpiącego" wrzośca.

Nie ścinałam wszystkich kwiatów, bo zainteresowanie różnych bzyków było duże i nie chciałam pozbawiać ich przyjemności.
Suche kwiaty ścięłam dopiero niedawno i część pozostawiłam w altance jako suche bukiety, a część przeznaczyłam do woreczków, które jeszcze są w planie.

Ponieważ pałki robiłam będąc na działce, to niektóre, jak ta ciemnofioletowa, nie dotarły do domu, bo poszły w ręce sąsiadek działkowych.


Ciemnofioletowa pałka również poleżała na "śpiącym" wrzoścu.

Pałek pachnących lawendą zrobiłam kilkanaście, ale większość rozeszła się zanim zrobiłam fotkę wspólną.
Dla siebie zostawiłam zaledwie pięć. 

U mnie jeszcze zeszłoroczne porozkładane są w szafach i na półkach z książkami. 
Tegoroczne pewnie do nich dołączą.
Można "nadziać" je na długie wykałaczki i wstawić do wysokiego pojemnika, np. wiklinowego kozaczka.
 

Lawendowe pałki zgłaszam do zabawy u Ani z Kreatywnej Jacewiczówki.
Mam nadzieję, że Ania zaliczy to zadanie.

 

sobota, 8 sierpnia 2020

Kości rzucone, słonecznik i kropki w sierpniu

Miałam cichą nadzieję, że rzucone kości w zabawie u Ani z Kreatywnej Jacewiczówki przyniosą mi wytyczną "nitka", ponieważ ostatnio frywolitkując przerabiam sporo nitek.
Gdy rzuciłam pierwszą kostkę i zobaczyłam pięć kropek, prawie podskoczyłam, nadzieja rosła, bo w rzędzie przy piątce są wytyczne: kropki, tektura, nitka, filc (ten już wykorzystałam), koralik i pianka dekoracyjna.
Jednak rzut drugiej kostki wyjaśnił wszystko - pojawiła się jedna kropka.
W diagramie na przecięciu się 5 z 1 znajduje się wytyczna KROPKI. 


Kości zrobiły mi psikusa, ale ta wytyczna także mnie ucieszyła, bo właśnie przygotowywałam kartkę do zabawy u innej Ani.

Tym sposobem, rzuty kości znów połączyły zabawy u imienniczek.
Powstała kartka ze słonecznikiem i różnej wielkości kropkami, no koniecznie i z kolorem żółtym.


 Nieco bliżej...


Te małe kropeczki tak się rozpędziły, że przeszły do tyłu kartki.


No to je tam przytwierdziłam. :)))


W rozłożeniu wygląda to tak...


Kartka leci zatem do dwóch Anek.
Do jednej Ani  - z Kreatywnej Jacewiczówki - z wytyczną kropki.


oraz do drugiej Ani - Ręczne robótki Anny - z wytycznymi: słonecznik, kolor żółty i kropki.


sobota, 13 czerwca 2020

Kości rzucone w czerwcu

Tym razem rzucone kości wskazały w diagramie wytyczną, którą jest MOTYL.


Gdy to zobaczyłam roześmiałam się, bo ostatnio wykonałam poduszeczkę, która z jednej strony ma wyszyte kwiaty, a z drugiej motylka.
Poduszeczkę wykonałam do mojej zabawy Rękodzieło i przysłowia.

Ponieważ w pudełeczku z drobnymi hafcikami miałam wyszyte kwiatki i motylki, bo czasami lubię wyszyć coś do pudełka lub szuflady, więc przygotowałam elementy do uszycia poduszeczek.



Wzorek kwiatków jest ten sam, ale kształt poduszeczek jest różny.



Motylki, które znajdują się z drugiej strony poduszeczek różnią się kształtem, ale kolorystyka jest zbliżona.



Jeszcze potrzebny był sznureczek do zawieszenia w uchu nożyczek.
Sznureczki wykonuję szydełkiem wykorzystując resztki mulin.



Obie poduszeczki...
- z jednej strony
- z drugiej strony

Poduszeczki zgłaszam do zabawy u Ani z Kreatywnej Jacewiczówki
i w tym celu wykonałam kolaż obu stron poduszeczek.


I na koniec banerek zabawy.


Ponieważ do wykonania poduszeczek korzystałam z resztek mulin, więc zgłaszam je także do zabawy u Igiełki.


sobota, 30 maja 2020

Kości rzucone w maju

Rzucone zostały przeze mnie kości, na początku maja, w zabawie "Kości zostały rzucone", organizowanej przez Anię z Kreatywnej Jacewiczówki.
Kości kolejno pokazały 3 oczka, a następnie 5 oczek i w ten sposób wskazały w diagramie  MOTYW  KOBIECY.


Ponieważ na początku nie miałam pomysłu, co z tym fantem zrobić, bo po przejrzeniu różnych wzorów, okazało się, że tych z motywem kobiecym jest sporo i musiałam dać sobie czas na przemyślenie.
Myślałam, a jakże, wykonując prace do innych zabaw.
W końcu wybrałam trzy wzorki i stosując zwykłą wyliczankę, wzięłam na warsztat wzorek, który tak naprawdę podobał mi się od dawna.
To się chyba nazywa... przeznaczenie. :)

Haft posłużył mi do wykonania zakładki, których nigdy za wiele. :)))


Z drugiej strony wyszyłam słowa skierowane do książki, by nie myślała, że odkładam ją i zapominam o niej.


Jak widać w wykończeniu, zastosowałam frywolitkową siateczkę i ogonek.
Na końcu ogonka przymocowałam chwościk.
 

Przez frywolitkowe zakończenie, zastanawiałam się, czy o tym zadaniu napisać w drugim blogu, ale stwierdziłam, że haftu jest więcej.


Wyszywam obecnie inny motyw kobiecy - większy, ale ten ma inne przeznaczenie (na zabawę jest za duży), więc o nim będzie innym razem.


Zakładkę zgłaszam do zabawy u Ani.