Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa Wymiatamy resztki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa Wymiatamy resztki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 września 2020

9 z 12 prac Rękodzielniczki i przysłowie wrześniowe

Koniec września tuż tuż, więc spieszę z zadaniem do dwóch, a nawet trzech zabaw. 
 
We wrześniu zaproponowałam takie przysłowia:
1. Chodzi wrzesień po rosie, zbiera grzyby we wrzosie.
2. Człowiek pilny ma zawsze coś do zrobienia. 

Przysłowie drugie zinterpretowałam wcześniej - w drugim blogu TUTAJ, ponieważ zadanie wykonałam techniką frywolitkową.
Natomiast przysłowie pierwsze połączyło moją zabawę Rękodzieło i przysłowia z zabawą 12 prac 
Rękodzielniczki, ponieważ Renia podała na wrzesień wytyczne (Babie lato, powitanie Jesieni i kolor rudy) oraz kilka przysłów, a wśród nich także to, które u mnie jest jako pierwsze.
 
Szukając inspiracji, natrafiłam w Pinterest na takie sympatyczne grzybki i zaświtał mi pomysł na zakładkę dla grzybiarza. 
Wysyp grzybów, to najlepsze powitanie Jesieni, grzybki są w rudym kolorze i przysłowie związane z grzybami.

 Z bliska lepiej widać rudy kolor grzybków.

 
Po drugiej stronie wyszyłam napis, także rudym kolorem.
 

Zakładka trafia zatem do trzech zabaw, gdyż dobierałam kolory z resztek mulin. 

- Rękodzieło i przysłowia - u mnie
 

- 12 prac Rękodzielniczki - u Reni 
 
 
- Wymiatamy resztki - u Igiełki 
 

środa, 26 sierpnia 2020

Rękodzieło, przysłowie i choinka

Jak już wcześniej pisałam, upał mnie pokonał i robótki bardzo spowolniły.
Krzyżyki nie bardzo chciały wskakiwać na kanwę mimo, że wyszywany obrazek był niewielkiego formatu.
Co prawda mam jeszcze kilka hafcików z zabawy u Raeszki i mogłabym któryś wykorzystać do zabawy Choinka 2020, to zachciało mi się wyszyć coś innego.

Poszukując właśnie tego czegoś na Pinterest, trafiłam na dwa nieduże, krzywe domki autorstwa Michael'a Powell'a, które od razu skojarzyły mi się z przysłowiem zaproponowanym na sierpień w mojej zabawie Rękodzieło i przysłowia.
Kiedyś podziwiałam większe prace według wzorów tego autora, wyszywane przez inne blogerki, ale sama jakoś nie mogłam się za nie zabrać.
Teraz już nie mogłam sobie odmówić wyszycia krzywego domku. 
Miałam wyszyć ten drugi, ale ten był nieco mniejszy i wpasował się resztkowy kwadracik kanwy, więc zdecydowałam, że ten drugi wyszyję innym razem, może niebawem.

Przypomnę, że w sierpniu, do interpretacji były takie przysłowia:
1. Jeśli nie możesz mieć tego, co najlepsze, zrób najlepszy użytek z tego, co masz.
2. Gdy za dużo murarzy, dom staje się krzywy.
Nie trudno domyślić się, że zinterpretowałam przysłowie drugie.
Tak to się dzieje, gdy jest zbyt wiele osób do jednego zadania. 
Efekty mogą być różne; może wszystko udać się i z wspólnej pracy powstanie coś ciekawego, a może być tak, że nie wyjdzie z tego nic dobrego.  

Udało mi się tym sposobem połączyć dwie zabawy wykonując jeden hafcik i w efekcie jedną zawieszkę.

Wykorzystałam nie tylko resztki muliny, ale także resztkowy kawałek kanwy.



Trzeba mocno wytężać wyobraźnię, by na powyższych fotkach dopatrzeć się tego, co widać na obrazku gotowej zawieszki.


Inne tło i inne światło zmienia kolory - dla porównania fotka wyżej i niżej.


Zawieszkę podszyłam filcem, na którym wyszyłam kilka gwiazdek, by druga strona zawieszki nie była pusta.


Zawieszkę zgłaszam do zabawy u Xgalaktyki.


Jeszcze posyłam zawieszkę do Igiełki, bo prawie całość wyszyłam resztkami mulin, oprócz białej i czarnej, które uzupełniam na bieżąco.


Właśnie zasiadłam do pisania tego wpisu, gdy zobaczyłam komentarz Ewy z informacją o swojej pracy związanej z przysłowiem.
Możecie sobie wyobrazić moje zaskoczenie, gdy zobaczyłam obrazek, który miałam zamiar wyszyć, ale jak napisałam, ten zostawiłam na później, a wyszyłam ten widoczny wyżej. :)

poniedziałek, 20 lipca 2020

Rękodziło i przysłowia z górą w tle

W zabawie Rękodzieło i przysłowia, na lipiec przypadły takie oto przysłowia:
1. Jeżeli chcesz zobaczyć górę, nie wchodź na jej szczyt.
2. Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu.

Wydaje mi się, że przysłowie pierwsze udziela pewnej wskazówki, iż nie zawsze z bliska wszystko wygląda doskonale czy wyraźniej i aby dostrzec to co jest ważne, lepiej popatrzeć na to z dystansu.

Do pierwszego przysłowia wykonałam zakładkę z widokiem na góry, bo żeby górę zobaczyć, najlepiej jest stanąć w takiej odległości od niej, by objąć ją wzrokiem, bo gdy staniemy zbyt blisko, gorzej jest nam dojrzeć i podziwiać jej kształt. Wzór znalazłam na Pinterest.

Równie dobrze mogłabym podciągnąć zakładkę do przysłowia drugiego, bo jest ona przeznaczona na upominek dla osoby uwielbiającej spacery po górskich szlakach.
Jednak tego nie zrobię, bo z przysłowiem drugim związane mam inne plany.


Z drugiej strony, jak w wielu zakładkach, które nie są podszyte filcem, umieściłam napis.


Jeszcze na innym tle - tu wyraźniej widać ośnieżone szczyty gór.


Zabawa Rękodzieło i przysłowia trwa - zapraszam :)


Zapomniałam, więc edytuję wpis i uzupełniam, że do wyszycia zakładki wykorzystałam częściowo resztki mulin.
Zgłaszam zakładkę także do zabawy u Igiełki.

sobota, 13 czerwca 2020

Kości rzucone w czerwcu

Tym razem rzucone kości wskazały w diagramie wytyczną, którą jest MOTYL.


Gdy to zobaczyłam roześmiałam się, bo ostatnio wykonałam poduszeczkę, która z jednej strony ma wyszyte kwiaty, a z drugiej motylka.
Poduszeczkę wykonałam do mojej zabawy Rękodzieło i przysłowia.

Ponieważ w pudełeczku z drobnymi hafcikami miałam wyszyte kwiatki i motylki, bo czasami lubię wyszyć coś do pudełka lub szuflady, więc przygotowałam elementy do uszycia poduszeczek.



Wzorek kwiatków jest ten sam, ale kształt poduszeczek jest różny.



Motylki, które znajdują się z drugiej strony poduszeczek różnią się kształtem, ale kolorystyka jest zbliżona.



Jeszcze potrzebny był sznureczek do zawieszenia w uchu nożyczek.
Sznureczki wykonuję szydełkiem wykorzystując resztki mulin.



Obie poduszeczki...
- z jednej strony
- z drugiej strony

Poduszeczki zgłaszam do zabawy u Ani z Kreatywnej Jacewiczówki
i w tym celu wykonałam kolaż obu stron poduszeczek.


I na koniec banerek zabawy.


Ponieważ do wykonania poduszeczek korzystałam z resztek mulin, więc zgłaszam je także do zabawy u Igiełki.


poniedziałek, 25 maja 2020

Jak w bajce... prawdziwa miłość nigdy nie gaśnie

Do majowego zadania w zabawie Rękodzieło i przysłowia zaproponowane zostały takie przysłowia:
1. Żar prawdziwej miłości nigdy nie gaśnie.
2. Nasza poduszka jest naszym najlepszym doradcą.

Bajki zazwyczaj kończą się słowami: "...i żyli długo i szczęśliwie".
Miłość łączyła moich Dziadków przez 64 lata - kiedyś ludzie pobierali się bardzo młodo.
Mówili, że była to miłość od pierwszego wejrzenia.
A była tak silna, że po śmierci Babci, Dziadek dołączył do Niej po 10-ciu dniach.
Czy byli szczęśliwi..., myślę, że tak.
Nie kojarzę, by odnosili się do siebie szorstko i niemiło, ale pamiętam, że we wszystkim wspierali się.
Wspominając chwile spędzone z Dziadkami, wyszywałam poniższy obrazek.

Do interpretacji przysłowia nr 1, wybrałam (znaleziony na Pinterest) wzór z sympatyczną starszą parą siedzącą na ławeczce.
Jak na każdej randce lub przy okazji szczególnej rocznicy, Pan ofiaruje Pani kwiatek... koniecznie czerwony, bo czerwony kwiat symbolizuje miłość.


Tu jeszcze na tamborku, chwilę przed konturowaniem.


Ostatecznie obrazek zajął miejsce na półce w okolicy wachlarza.


Zabawa Rękodzieło i przysłowia trwa - zapraszam :)



Kolory mojej pracy są zbliżone do oryginału, a ponieważ wyszywam Ariadną, to dobierałam nici na zasadzie porównania koloru.
W znacznej części wykorzystałam resztki mulin, więc zgłaszam pracę także do zabawy u Igiełki.


piątek, 17 kwietnia 2020

Wielkanoc cały rok - kwiecień

Do całorocznej zabawy z kartkami wielkanocnymi zaprosiła Primitive Moon.
Sprawdziłam, bawiąc się choinkowo u Xgalaktyki, że zabawa mobilizuje mnie do systematycznego wykonania choćby jednej kartki w miesiącu.
Dlatego, gdy Primitive Moon zaproponowała zabawę z kartkami wielkanocnymi, nie zastanawiałam się, bo wiedziałam, że potrzebuję mobilizacji także w tym temacie.
Wykonałam jedną kartkę korzystając z wzoru zaproponowanego przez organizatorkę. 


Kolory dobrałam według własnego uznania wykorzystując resztki mulin.


Tym sposobem połączyłam dwie zabawy.
Jedna, to u Primitive Moon i do niej zgłaszam kartkę.


Drugie zgłoszenie leci także do Igiełki.



sobota, 21 marca 2020

Choinka 2020 - marzec

W tym miesiącu przygotowałam tylko jedną kartkę w ramach zabawy Choinka 2020.
Do jej wykonania wykorzystałam hafcik z latarenką oraz tekturkę w gwiazdki i wydaje mi się, że więcej ozdobników nie trzeba.
Ten kolor kartki w rzeczywistości jest zbliżony do ciemnoniebieskiego, a tu wyszedł jakiś fioletowy.




Kartka leci do zabawy u Xgalaktyki


Resztki mulin wykorzystane do wykonania hafciku pozwalają zgłosić kartkę do zabawy u Igiełki.



czwartek, 12 marca 2020

Żółty żonkil, kurczak i dmuchanie na zimne

Ania, w zabawie Kartki przez cały rok, zaplanowała na marzec wytyczne związane z kolorem żółtym, kurczakiem i kwiatem żonkilem bądź narcyzem.

Do wykonania haftów wykorzystałam odłożone do pudełka różnej wielkości ścinki, dzięki temu ubyło mi kilka kawałeczków różnych kanw, a do wyszywania wykorzystałam też (częściowo) resztki mulin.

Dwie kartki zawierają trzy wytyczne.
Pierwsza dokładnie: kolor żółty, jeden kurczak i jeden żonkil.



Druga kartka zawiera: kolor żółty, jeden żonkil i dwa kurczaki + dodatek nadzwyczajny - tulipan. :)



Wykorzystałam też jeden mini hafcik z wyszytych wcześniej kurczaczków i odłożonych do pudełka.
Ta kartka zawiera tylko dwie wytyczne: kolor żółty i kurczak.



Mam jeszcze sporo takich resztek kanw z minionych lat i zamierzam wykorzystać je do wyszywania małych motywów z przeznaczeniem na kartki.

Kartki zgłaszam do zabawy u Ani.




Kartki lecą także do zabawy u Igiełki, ze względu na częściowe wykorzystanie resztek mulin.


Kartki zrobione i zgłoszone, ale w tym roku nigdzie nie polecą.
 
Może to nie ma znaczenia, ale wolę dmuchać na zimne, niż potem żałować, że tego nie zrobiłam...
Zatem robię to, co podpowiada mi serce i intuicja, która często mnie nie zawodzi.
Podjęłam decyzję, że w tym roku na Święta Wielkanocne nie wysyłam żadnej kartki, ze względu zagrożenia jakie ze sobą niesie korona...
Co prawda, nie stwierdzono dotychczas, że przesyłki mogą nieść ryzyko, chociaż wstrzymano przyjmowanie przesyłek w rejony zagrożone.
Wolę więc dmuchać na zimne, bo trudno przewidzieć jak to wszystko potoczy się, czy z przesyłką nie dotrze jakiś "dodatek" (przechodzą przez wiele rąk) albo czy wysłane kartki gdzieś "nie utkną".
Wszystkie kartki (fotki) z życzeniami będę wysyłać drogą mailową.
W związku z moją decyzją, proszę Was - nie przysyłajcie do mnie kartek na te Święta, abym nie czuła się niezręcznie.
Mam nadzieję, że przetrwamy ten trudny czas i znów będzie dobrze.
Trzymajcie się mocno i ciepło.