Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śnieżynka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śnieżynka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 października 2018

Niespodzianki, niespodzianki...

Parę dni temu dotarła do mnie przesyłka całkiem niespodziewana... od Urszuli97.

Niespodziewana, bo całkiem zapomniałam o obietnicy Uli, że w późniejszym terminie dośle uzupełnienie do upominku z okazji 10 rocznicy Jej blogowania.


Pierwsza część niespodzianki przyleciała do mnie w marcu - pisałam o tym.

Urszula - jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję za upominek w częściach i w całości.
Śnieżynki na pewno znajdą się wśród świątecznych ozdób. :)

*****
Skoro jestem przy temacie niespodzianek, to przedstawiam decyzję odnośnie niespodzianek z okazji mojej 13-tej rocznicy blogowania.


Myślałam, myślałam i... aż głowa mnie rozbolała, bo nie ustaliłam konkretnych warunków na zgarnięcie niespodzianki i miałam duży problem kogo wybrać.

Ostatecznie zdecydowałam, że skoro mniej niż dziesięć osób nabrało ochoty na moją niespodziankę, to nikogo nie wybiorę...
Cała szóstka otrzyma niespodzianki. :)))))))))))

A ta szóstka (kolejność zgodna z kolejnością komentarzy), to:
1. Urszula97
2. Cytrulina
3. El
4. Karto_flana
5. Mięta
6. Mariola

Wszystkie namiary mam i proszę tylko, dajcie mi trochę czasu, bo nie mam przygotowanych  niespodzianek w całości dla wszystkich, a chciałabym wysłać je kompletne.
Umówmy się, że teraz zapominacie o niespodziankach, a one przylecą znienacka i (mam nadzieję) sprawią choć trochę radości. :)))

czwartek, 24 września 2015

Chwila z szydełkiem

Chyba ostatnio wspominałam, że troszeczkę porobiłam szydełkiem.
Znajoma poprosiła o wykonanie dwóch ozdób do zawieszenia w oknie.
Najpierw wykonałam motyla i czekałam na reakcję rąk.


Ręce lekko odczuły machanie szydełkiem, więc zrobiłam im dzień przerwy.
Po przerwie powstał anioł i na tym miałam skończyć...


... ale pomyślałam, że zrobię niespodziankę i po kolejnym dniu przerwy wykonałam śnieżynkę, a raczej śnieżynę, bo wszystkie te ozdoby mają wysokość kartki A4 i podobną do wysokości szerokość.

Każdą ozdobę wykonywałam w ciągu dwóch dni z przerwami - wszystkie schematy powyższych ozdób są ogólnie dostępne w sieci.

Wykonanie tych zawieszek było próbą dla rąk, jak poradzą sobie z szydełkowym wyzwaniem.
Niestety szydełko znów będzie musiało poleżeć przez bliżej nieokreślony czas - ostatnio leżało rok z haczykiem.

O bólu rąk zapomniałam, gdy zobaczyłam radość znajomej na widok tych ozdób okiennych.
Dla widoku tej radości, warto było przekonać ręce do małego wysiłku i zniesienia lekkiego bólu.

piątek, 27 grudnia 2013

Kilka ozdób szydełkowych

Bardzo gorąco dziękuję za życzenia świąteczne, które przybyły do mnie od Was różnymi drogami... pocztą tradycyjną i drogą elektroniczną (mail, SMS, komentarz w blogu, tel.).
Niektóre życzenia były tak wzruszające, że łezka radości zakręciła się w oku.

Dziękuję, dziękuję, dziękuję...

Przed Świętami, tak w wolnych chwilach, poszło w ruch szydełko i zrobiło kilka gwiazdek, a także kilka dzwoneczków.
O ozdobach frywolitkowych piszę w drugim blogu.

Niektóre gwiazdki są takie same lub podobne (szczególnie te cienkie) do wykonanych kilka lat temu.
Czasami robię kilka razy takie drobne wzorki, które mi się podobają.



Kilka dzwoneczków, z których też mogłam jakiś wzorek powtórzyć, ale jak coś robi się z pamięci, to niekiedy istnieje możliwość odtworzenia wzorku.



Przed Świętami nie było możliwości wstawienia fotek, gdyż ozdoby nie były ukrochmalone.

piątek, 28 grudnia 2012

Moja choinka 2012 i inne dodatki

Moja choinka z roku na rok zapełnia się ręcznie wykonanymi ozdobami mimo, że już nie robię ich wiele.
Na choince pojawiają się też ozdoby wykonane przez przyjaciół i znajomych.


Jak widać w 2012 roku na choince jest dość tłoczno :)


Ten stroik posłużył mi za blogową kartkę z życzeniami świątecznymi.


Drugi, mniejszy stroik.

Wiklinowe ozdoby wykonane przez mojego Ktosia :)

Choineczka w odpowiednich kolorach, powędrowała w prezencie do sąsiadki.


Dzwony wykonane splotem spiralnym, rozmieszczone w różnych punktach domku.



Dzwon wykonany splotem ósemkowym.

Dzwoneczki wykonane splotem spiralnym.


Gwiazdy - były cztery, ale jedna powędrowała do koleżanki i jak się okazało zapomniałam jej zrobić fotkę.



Pomogłam nieco przy dekorowaniu wiklinowych ozdób :))

środa, 18 stycznia 2012

Bywa też tak - poświątecznie i po urodzinowo

Od dawna stało się tradycją, że rozbieramy choinkę po moich urodzinach, ale w tym roku zbiegło się w czasie kilka wydarzeń, które były ważniejsze niż rozbieranie choinki.
Nie będę jednak o nich pisać, bo chcę jak najszybciej zapomnieć i posłać to... w niebyt.

W końcu tydzień po urodzinach choinka "poszła spać" do następnego roku, gdy znów ubrana w szydełkowe i drutowe ozdoby rozbłyśnie światełkami.

W tym roku kolorowe (wysłużone) światełka odmówiły posłuszeństwa i trzeba było kupić nowe - decyzja padła na kolor niebieski :)


W świetle dziennym prezentowała się tak i wyglądała bardzo podobnie do zeszłorocznej z małą różnicą - inne otoczenie :)

Zbliżenie na fragment choinki - szydełkowe i szyte ozdoby moje i otrzymane od blogowych koleżanek, orzechy w szydełkowych koszyczkach.
Tylko czubek szklany, ale z szydełkową koronką, drewniana szopka i jedyna szklana bombka - pamiątka z rodzinnego domu.

Kilka przystrojonych miejsc.

Choineczka szydełkowa i z papierowej wikliny zgodnie przysiadły w kąciku na złotej serwetce robionej na drutach.

Doskonale czuły się w swoim towarzystwie ogromne szyszki ubrane w koraliki z gwiazdkami i choineczka z papierowej wikliny.

W pustej ramie zabłysły szydełkowe gwiazdki.


Na suchych gałązkach wierzbowych zawisły szydełkowe gwiazdeczki przysłane przez Gagę.


Śliczny upominek przysłała Gaga - wszystkie ozdoby znalazły swoje miejsce.


Aniołek wybrał miejsce w pobliżu paprotki - na wyższej fotce kolor najbliższy prawdzie.


Kartki otrzymane od blogowych koleżanek - nie wymieniam od kogo, ale każda na pewno swoją kartkę rozpozna.

Niespodzianka urodzinowa od Motylka i Jej Smyka - Krzysia.
Krzyś przysłał kartkę szczególną - wewnątrz zamiast życzeń były podziękowania za upominek i narysowany labirynt trudny do przebrnięcia.


A takie fotki są w kalendarzu - Motylek wie, że podobają mi się takie widoki :)


I jeszcze piękna kartka od Kundzi, wykonana techniką, której nie znam, ale bardzo podziwiam.


Zgarnęłam wszystko w jednej notce, by zakończyć temat świąteczno - urodzinowy.

Bardzo gorąco dziękuję za kartki i niespodzianki, które są cudowne i sprawiają mnóstwo radości.
Szczególne podziękowania dla Smyka :)
Jesteście kochani!!!

sobota, 18 grudnia 2010

Powstały z małych kwadracików

Pisałam wcześniej o niebieskich gwiazdkach wyszytych na białej kanwie.
Później dołączyły do nich choineczki, białe gwiazdki wyszyte na niebieskiej kanwie.
Pojawiły się też bałwanki.

Gdy wszystkie kwadraciki zostały wyszyte, wyprałam je, wyprasowałam i podkleiłam flizeliną.
Następnie zszyłam po dwa kwadraciki, wypełniając ich środki gąbką, co sprawiło, że przybrały formę niezbyt wypukłych poduszeczek.




Na fotkach umieściłam numerki, które odpowiadają tej samej zawieszce i wskazują, co ona ma z jednej, a co z drugiej strony.

Do każdej poduszeczki przyszyłam perłowe koraliki, których użyłam także do wykonania sopelków.

Sznureczek do zawieszenia poduszeczek wykonałam z metalizowanych nici przy użyciu cieniuśkiego szydełka.

Na zbliżeniu widać malutkie punkciki (wskazuje strzałka), które wyszyłam na każdej poduszeczce metalizowaną nitką - tą samą, z której zrobiłam łańcuszkowy sznureczek.
Punkciki ładnie połyskują w świetle, co daje wrażenie, że śnieg bałwanka, gwiazdka bądź choinka mienią się blaskiem.

środa, 8 grudnia 2010

Kartki gotowe do drogi

Kartki świąteczne skończone i gotowe do podróży w różne strony świata.

Obrazki matematyczne nakleiłam na marmurkowy kartonik, który został złożony w taki sposób, że na zagiętym boku mogłam umieścić napis "Wesołych Świąt".
Po otwarciu boku z napisem ukazuje się cały obrazek.
Bok z napisem stanowi podstawę i obrazek może być ustawiony jak ten na fotce.


Kartki z gwiazdkami zrobiłam w dwóch wersjach.

Jedne na marmurkowym kartoniku.


Na czerwonym kartoniku.


Aniołki i Mikołajki uzupełnione zostały o napisy i gwiazdki.


Jeszcze tylko zaadresuję koperty i kartki poczekają na dzień wysyłkowy :)))

Teraz będę mogła spokojnie zająć się zagospodarowywaniem krzyżykowych haftowanek - tych większych i tych mniejszych.

niedziela, 5 grudnia 2010

Krzyżykowe gwiazdeczki

Wyszywając wieczorami matematyczne gwiazdki i obrazki, zastanawiałam się, czy dam radę wyszywać przy sztucznym świetle jednym kolorem na kanwie.

Spróbowałam i wyszło kilka małych gwiazdek niebieskich na białej kanwie.


Co z nimi zrobię i czy powstanie ich więcej, to dzisiaj spory znak zapytania, ale pewnie niebawem wszystko wyjaśni się.
Musi, bo Święta coraz bliżej :))

poniedziałek, 22 listopada 2010

Gwiazdki wśród gwiazdek

Bardzo przyjemnie wyszywa się matematyczne gwiazdki.
Tak bardzo przyjemnie, że za jednym wieczornym posiedzeniem wyszywałam dwie.
Niektóre gwiazdki wyszywane są nieco inaczej, chociaż według tego samego schematu.

Jedne gwiazdki wyszły bardzo odmienne, jakby wydziurkowane były według innego schematu.

Oto porównania:

Gwiazdki 1

Gwiazdki 2

Inne wyszły nieco zbliżone.

Gwiazdki 3


Gwiazdki 4


Gwiazdki 5


Dwie gwiazdki wyszyte zostały jako pojedyncze - bez drugiej wersji.
Spróbujcie je odszukać wśród wszystkich gwiazdek :)


Teraz myślę, jak wkomponować je w kartki świąteczne, a czasu coraz mniej...

Powstały też widoczki, ale o nich następnym razem.

wtorek, 9 listopada 2010

Matematycznie i gwiazdkowo

Trochę zmęczyły mnie krzyżyki stawiane wieczorową porą, przy świetle z żarówki.
Wyszperałam schematy do wyszywania matematycznego - przy świetle sztucznym wyszywanie takie jest lżejsze.

Schematy gwiazdek były bardzo duże, więc zmniejszyłam je i dopasowałam do moich potrzeb.

Powstały pierwsze trzy gwiazdki z przeznaczeniem - kartki świąteczne.


Kto mnie zna, to już wie, że powstaną trzy kolejne gwiazdki wyszyte na bazie tych samych schematów - jest to fantastyczna zabawa.

Zanim jednak to zrobię i pokażę porównanie, to jeszcze jeden motyw przypominający o zbliżających się Świętach.

Wyszywałam na czarnym kartoniku metalizowaną - perłową nitką.
Bałam się, że trudno będzie uchwycić aparatem tę perłowość, ale udało się :)

Zadowolona z efektu, postanowiłam wyszyć jeszcze jeden taki sam obrazek, bo ten powędruje hen...
Powstanie jeszcze inny widoczek i pewnie także w dwóch egzemplarzach :)

wtorek, 15 grudnia 2009

Gwiazda i śnieżynki

Zrobiłam kilka gwiazdek, ale po rozpakowaniu pudła z szydełkowymi ozdobami, okazało się, że zrobiłam bardzo podobne do zeszłorocznych, więc nie zrobiłam im fotki.

Zobaczyłam u Motylka śnieżynki i postanowiłam zrobić jeszcze dwie.
Napisałam Jej w komentarzu, że następnego dnia usiądę przed monitorem i spróbuję takie śnieżynki zrobić.
Jakież było moje zdziwienie, gdy wieczorem zajrzałam do skrzynki mailowej, a tam znalazłam list od Motylka i tłumaczenia opisów wykonania śnieżynek z angielskiej książki.

Łatwo domyśleć się, że wydrukowałam opisy i zaczęłam robić płatki śniegowe.
W trakcie pracy nanosiłam poprawki, o które prosiła mnie adresatka listu.
Poprawione opisy przesłałam do Motylka, a ona opublikowała je u siebie.

Ponieważ moje śnieżynki wczoraj schły wykrochmalone, więc dopiero dzisiaj mogę je pokazać i napisać o nich parę uwag.


Cztery śnieżynki łączy jeden opis, ale dzielą trzy modyfikacje.


Porównania czterech śnieżynek i uwagi, które nasunęły mi się podczas wykonywania i przy napinaniu. 


Śnieżynka nr 1
- wykonana została według przysłanego opisu, który polecał wykonanie półsłupków nawijanych, a które Motylek omyłkowo zastąpiła słupkami.

Śnieżynki nr 2 i 3
- wykonane są zgodnie z pomyłką Motylka i poprawionym opisem umieszczonym w Jej blogu (drugi link w tej notce).
Jedynie w środku nr 2 wykonałam po dwa słupki zamiast jednego między oczkami łańcuszka.
Przy tej okazji chcę wskazać, jak różnią się śnieżynki wykonane tak samo, ale napięte w różny sposób.
Zatem można wykonać kilka śnieżynek według jednego opisu, napiąć je w różny sposób i tym samym otrzymać kilka różnych efektów.

Śnieżynki nr 1 i 2
- powstały, jak napisałam wyżej.
Sposób napinania taki sam, ale różnią się wielkością z tego względu, że nr 1 została wykonana z zastosowaniem półsłupków nawijanych (jej średnica to 5,5 cm), a nr 2 z zastosowaniem słupków (jej średnica wynosi 7,5 cm).
Zatem widać, że zamieniając w opisach półsłupki na słupki, bądź odwrotnie, uzyskujemy zwiększenie lub zmniejszenie wykonywanego motywu.
Zmiana wielkości może też nastąpić przez zastosowanie grubszych lub cieńszych nici.

Śnieżynka nr 4
- powstała częściowo jak nr 1.
Różnica tkwi w wykonaniu środka, jako wypełnionego kółka i łańcuszków przyłączanych do kółka oczkami ścisłymi, dającymi wewnętrzną gwiazdkę.
Jak widać zrobiłam też siedem ramion zamiast sześciu. 
Gdybym zrobiła jeszcze jedną taką samą śnieżynkę, ale sposób napięcia zastosowałabym taki, jak dla nr 3, to otrzymałabym jeszcze jeden ciekawy efekt.

Jeszcze fotki innych śnieżynek.

W tej pokazuję różnicę w napięciu promyków - można to zrobić na wiele sposobów.


W tej, podczas napinania przekręcałam każdy promyk, co dało efekt wiatraczka.


Oprócz tego można jeszcze dowolnie uformować promyki także na wiele sposobów.

Na koniec Gwiazda Betlejemska, która o mały włos nie doprowadziła do rozwodu [hi hi hi].
Mąż, jako pierwszy krytyk moich niektórych prac, ciągle miał zastrzeżenia do ogona komety - a to cały za szeroki, a to za wąski u nasady itp.
Prułam i robiłam, robiłam i prułam, aż w końcu udało mi się uzyskać zadowalający kształt - rozwodu nie będzie [hi hi].

Do wykonania komety zastosowałam popularny od długiego czasu motyw ananasa i w tym tonie chciałam utworzyć ogon gwiazdy - chyba mi się udało.

Zaznaczam, że środek gwiazdy, to początek jakiejś serwetki (jakich wiele) w ananasy - do momentu rozpoczęcia ogona.
Sam ogon robiłam bez jakiegokolwiek opisu i takowego nie posiadam, bo nie spisałam.


Gwiazda ma średnicę 21 cm, natomiast całkowita długość, to 40 cm.