niedziela, 19 września 2021

Kalendarz adwentowy - moje hafciki wrześniowe

W przedostatnim, czyli wrześniowym zadaniu zabawy Kalendarz adwentowy 2021 (TUTAJ są zasady), do wykonania były dwa motywy.
 

Dla przypomnienia:

KOKARDKA i numer 18 
PIERNICZKOWY LUDZIK  i numer 19

Moja kokardka jest na zielonej gałązce.
 
 
Nie mogłam zdecydować się, więc wyszyłam parkę pierniczkową. 

 
Motywy razem.


Zestaw dodaję do wpisu z zadaniem na wrzesień (TUTAJ), gdzie można zobaczyć prace uczestniczek zabawy.
Tam też jest pytanie, na które oczekuję odpowiedzi.
 

czwartek, 16 września 2021

wtorek, 14 września 2021

Choinka 2021 we wrześniu

We wrześniu powstał kolejny haftowany domek, oprawiony filcem.
Zawieszkę wykonałam w ramach zabawy Choinka 2021.
 
Tym razem, kształt oprawy jest ośmiokątny w kolorze czerwieni. 
Zawieszka nie miała ochoty zawisnąć na drzewku i skakała po wrzosowisku.
 
Raz wskoczyła na jedną kępkę wrzosu...,  ale tu było mało kwiatków,
 
 
więc hop na krzaczek bardziej obsypany kwiatami.

 
W końcu zawieszka dała się przekonać, że wisząc na drzewku, też może prezentować się fajnie. :)
 
 
Zawieszka wędruje do zabawy u Xgalaktyki.
 

poniedziałek, 13 września 2021

Coś większego - odsłona 7 i finał

Udało się!
Skończyłam budowę domku na czas, ale o tym w dalszej części. :)
 
Przez cały czas pracy miałam Wasze wsparcie w postaci komentarzy, za co Wam dziękuję :) 
Na bieżąco kibicował mi i wspierał mnie Ktosiu, a gdy przytrafiały się prucia po ujawnieniu błędów, pocieszał mnie i uspokajał.
Poprzednio (TUTAJ) zakładałam trawniki, teraz wykonałam ostatnie pociągnięcia.
 
Obrazek jeszcze nie zdjęty z tamborka, ponieważ...

... pozostały jeszcze detale - takie kratkowane szyby w oknach i drzwiach. 

 
Jeszcze kilka spojrzeń pod różnym kątem.
 


 
Teraz to już koniec pracy.

 
Praca nad budową domku została zakończona, a obrazek po wypraniu i wyprasowaniu trafił do ramki. 

 
W dniu szczególnym, bo wczoraj była kolejna (34) rocznica ślubu, obrazek został uroczyście zawieszony.
Tak oto stary obrazek, który ma już... 24 lata zyskał towarzystwo obrazka nowego domku. 
Uff! Jak ten czas leci...


Tradycyjnie były róże, ulubiony szampan i torcik... :)))
Za chwilę rocznica blogowania, więc obrazek będzie przypominał kilka rocznic jednocześnie.

środa, 8 września 2021

Ostatnie borówki i przysłowie

Borówki amerykańskie, które uwielbiam, obrodziły wystarczająco, jak dla nas.
W tym roku było ich mniej niż w zeszłym, ale kilkanaście słoiczków dżemu mam na zimę.
 
W czasie zbiorów cieszyliśmy się ulubionymi potrawami z borówkami (kiedyś TUTAJ o nich pisałam), o lodach i innych deserach nie zapominając.
 
Zebrane w minioną sobotę ostatnie borówki, wystarczyły na smakowite pierożki. 
 
 
Ja wiem, że takie pierożki można jeść jeszcze późną jesienią, bo borówki są dostępne na rynku jeszcze długo po lecie, a nawet są w sklepach zimą, ale te są moje, z mojego ogródka.
Pierożki były kęskiem przedostatnim, a babeczki stały się borówkowym kęskiem ostatnim z własnymi owocami.
 
 
Ostatnie spojrzenie na borówkowe babeczki i słoneczną serwetkę, która wraz z końcem lata znika ze stolika.


Tym sposobem, ostatni kęsek babeczki z ostatnimi borówkami z działki, wpisuje się dokładnie w pierwsze przysłowie: "Ostatni kęsek najsmaczniejszy".
Myślałam o wrzosach (drugie przysłowie), ale borówki zwyciężyły.
Interpretacja jest dosłownie smakowita, bo nadzieniem kruchych babeczek jest masa borówkowo - śmietankowa z dodatkiem galaretki cytrynowej. 
 
Tak przygotowałam masę borówkową. 
Nie podaję proporcji, bo zrobiłam to "na oko" i masy zostało trochę, więc był jeszcze deser w pucharkach. 
 
Borówki podgrzewałam do zagotowania, po czym odstawiłam garnek z kuchenki i wsypałam galaretkę. 
Mieszałam do rozpuszczenia galaretki i poczekałam aż mieszanina ostygnie.
Śmietankę ubiłam na sztywno i dodałam do przestudzonych borówek z galaretką.
Wymieszałam na jednolitą masę i wypełniłam nią babeczki dekorując pojedynczymi kulkami borówek.
Tak przygotowane babeczki wstawiłam do lodówki w pojemniku, by masa stężała, a babeczki nie złapały wilgoci i nie straciły kruchości.
 
Przypomnę, że na wrzesień, w zabawie Rękodzieło i przysłowia 2,  przypadły do zinterpretowania takie dwa przysłowia:
 
1. Ostatni kęsek najsmaczniejszy. 
2. Wrzesień wrzosami strojny, lecz od pracy znojny.
 
Babeczki dodaję do galerii zadania nr 9 (TUTAJ), gdzie można zobaczyć prace wszystkich uczestniczek zabawy, a poprzez linki, poczytać na temat interpretacji przysłów.