sobota, 14 lutego 2026

Dekoracyjnie 2/26 oraz 2a/26

Jestem na etapie robienia porządków w zalegających przydasiach i innych rzeczach.
Teraz padło na guziki, których mam pod dostatkiem; różnej wielkości i w różnych kolorach. 
Szukając inspiracji w Pinterest, wpadł mi w oko temat związany z guziczkami, kreatywnymi drucikami włochatymi i oczywiście serduszkami.
Spodobało mi się wykonanie serduszka przy użyciu tychże elementów, więc postanowiłam sprawdzić to w praktyce.

Na jedno serduszko wykorzystałam dwa kolory guziczków, bo tej samej wielkości nie miałam w jednym kolorze.
Guziczki w kolorach: błękit lodowy oraz perłowy, nawleczone zostały na czerwony, a może pąsowy drucik.
Ukształtowane serduszko zamocowałam na drugim druciku o osadziłam w plastikowej rurce.
Pod serduszkiem przymocowałam kokardkę wykonaną z drucika w żółtym kolorze.
Wyszło takie kolorowe serduszko.


Do drugiego serduszka wybrałam nieco większe guziczki, których miałam tyle, by zmieściły się na całej długości drucika. 
To serduszko ozdobiła fioletowa kokardka. 

 
Sprawdziłam, że wykonanie serduszek jest bardzo proste i może być świetną zabawą dla dzieci.  

W zabawie Małe Dekoracje, w lutym są takie wytyczne do wyboru: 

1. Cytat:
"Kiedy myślisz, że już nic nie da się zrobić, musisz pomyśleć jeszcze raz". -  Daphne Kalotay
 
2. Kolor - błękit lodowy i pąsowy 

3. Dowolna praca - dekoracja mała, duża lub element dekoracyjny ze wskazaniem jego przeznaczenia. 

Guzikowe serduszka, wpisują się we wszystkie wytyczne, ale wybrałam punkt trzeci - dekoracja mała
Serduszka guzikowe wraz z figurką z serduszkiem tworzą taką dekorację. 


Serduszka filcowe, które wykonałam kilka lat temu (TUTAJ), połączyłam w tym roku z otrzymaną od Koleżanki dawno temu ozdobną butelką i powstała taka dekoracja.


Ostatecznie zmieniłam serwetkę na mniejszą.


 Guziczkowe serduszka dołączą do lutowej galerii zabawy.
 

W drugim blogu (TUTAJ) jest inna dekoracja na dzień 14 lutego.

Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)

piątek, 13 lutego 2026

Smutno mi dzisiaj

Rano przeczytałam, że odeszła P. Bożena Dykiel.
Bardzo lubiłam tę aktorkę i pamiętam Ją z wielu ról.
Dużo by wymieniać, ale najbardziej pamiętam Ją z Ziemi obiecanej i Wesela, z seriali - Alternatywy 4 oraz Na Wspólnej. 

Pozostanie Pani w mojej pamięci..., a na pożegnanie róża z mojego ogródka. 


czwartek, 12 lutego 2026

Nici, nitki i niteczki - 2 - coś pysznego

Prowadząca zabawę Nici, nitki i niteczki, zaproponowała, by luty upływał nam pod znakiem serc, miłości, ciepła, a także zimy... i może czegoś pysznego. 

Chyba najbardziej znanym przysłowiem na Tłusty Czwartek jest takie, które już kiedyś zagościło w moim blogu (TUTAJ), ale chyba nie zaszkodzi przypomnieć. 

Powiedział Bartek, że dziś Tłusty Czwartek,
a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła. 

Jak to zwykle bywa, w tym dniu królują pączki i tradycja nakazuje, by przynajmniej jednego spałaszować z herbatką lub kawką, jak kto lubi.


Ja w tym roku testuję inne cukiernie, bo w mojej zabrakło pączków na moment, gdy do niej weszłam.
A że nie chciało mi się czekać, to w ramach spaceru odwiedziłam kolejno trzy cukiernie i w każdej kupiłam dwa pączusie.


Jednak nie mogło obyć się bez czegoś własnego, więc wykonałam chrusty pieczone w piekarniku. 
Zrobiłam je według przepisu znalezionego w sieci i w ramach testu, przyjęłam połowę wskazanych proporcji, by nie wyszło za dużo, gdyż razem z pączkami byłoby za wiele tych słodkości. 
Wyszły kruchutkie i bez dodatkowego tłuszczu od smażenia. 


Chrusty albo inaczej faworki przeznaczam do zabawy u Anetty.


TUTAJ jest coś zimowego do zabawy u Anetty

Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)

wtorek, 10 lutego 2026

Sezon na haft II - zima - odsłona 3

Zima rozgościła się na dobre, ciekawe na jak długo jeszcze.
Temperatury, jakich dawno nie było w moim regionie. 

Kilka dni temu leżało coś białego, ale to nie był śnieg, tylko śniegowa kaszka zamarznięta i było ślisko. 
Temperatury rano przekraczały -10 st. C., -14 st. C., a w najcieplejszym momencie dnia było -6 do -4 st. C., a do tego bardzo silny i zimny wiatr wschodni, chwilami północno-wschodni, potęgujący zimno.
O spacerach na powietrzu nie było więc mowy, a to sprawiało, że więcej siedziałam w domu i zajmowałam się tym, co lubię.   

Teraz jest mniej śniegu, a właściwie jego pozostałości na trawnikach, tam gdzie nikt nie chodził.
Temperatury są już znośne, pozwalające wyjść na powietrze i pospacerować, bo ileż można siedzieć i poruszać się tylko po domu.

Na moim tamborku przybyło zimowego obrazka, który wykonuję w ramach zabawy Sezon na haft II


Banerek zabawy u Kress_Ki 

Kolejne etapy haftowania pór roku:

Zima
- etap 1 - TUTAJ 
- etap 2 - TUTAJ 

Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :) 

piątek, 6 lutego 2026

Pejzaż - odsłona 2

Pejzażu ciąg dalszy... 
Ten fragment wyszywało się powoli i musiałam bardzo uważać, bo zbliżone odcienie nitek sprawiały, że moment nieuwagi i natychmiast wkradał się błąd. 
Wiadomo, jak jest to błąd jednego, dwóch krzyżyków, to w takiej mozaice kolorów te punkciki znikają, ale jak to jest kilkanaście krzyżyków, które powinny być spójne z dalszym fragmentem tego koloru, to już gorzej. 
W takim przypadku prucie stawało się obowiązkowe.

Wyszywanie, wiadomo, tylko w dzień, a w ciągu szarego dnia tylko godzinka, bo zaraz robi się ciemno mimo, że dnia przybywa. 
Jedynie w słoneczne dni mogłam sobie pozwolić na dwie godzinki, oczywiście słuchając audiobooków.  Coraz bardziej podoba mi się to, co wyłania się z każdym niemal krzyżykiem.
   

Ciąg dalszy za jakiś czas, może krótszy, może dłuższy... okaże się.

Kolejne odsłony haftowania:
- odsłona 1 - TUTAJ 

Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)