Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa Myszeczkowy SAL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa Myszeczkowy SAL. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 października 2011

Mysi balet jest w komplecie

Jak wcześniej pisałam, wszystkie myszki były wyszyte, ale dwóm brakowało trochę "życia" :)

Teraz te dwie dołączyły do koleżanek i wszystkie myszki - baletnice pięknie tańczą.

Solo


W duecie


W komplecie


Przy wyszywaniu konturów ostatnich myszek zauważyłam, że pominęłam przy poprzednich baletnicach kreski ruchu.
Szybciutko uzupełniłam ich brak i teraz wszystko gra, a myszki tańczą :)))

Pozostało tylko zagospodarowanie wyszywanek, ale widać, będą trzy rzeczy na 3, 2 i 2 myszki.
Chwilowo myszki poczekają na odpowiedni moment i odpowiednie dodatki do wykończenia :)

środa, 14 września 2011

Balkon, sunia i myszki

Co ma wspólnego balkon z myszkami i sunią?
Ma i to bardzo dużo :)))

Mój balkon w nowym mieszkaniu wymagał wykończenia.
Przyszedł pan majster i zabrał się do pracy.

Ja też zabrałam się do... wyszywania :)))

Ponieważ praca nad delfinkami wymaga większej koncentracji, więc wykorzystałam czas pracy fachowca, na wyszywanie myszek.
Przez kilka dni pracy pana majstra wyszyłam pozostałe trzy myszki, ale tylko jedną zdążyłam "ożywić" konturami.


Moja sunia kocha wygrzewać się w słońcu, a ten nowy balkon upodobała sobie szczególnie.
Wylegiwała się na nim, gdy jeszcze był taki betonowy, pociapciany.



Teraz też korzysta z ostatnich promieni słonecznych.
Tu jeszcze brakowało fug i progu, ale nie przeszkadzało to suni, by zająć swoje ulubione miejsce :) 



środa, 7 września 2011

Czwarta myszka baletniczka już tańczy

Ostatnio w świecie moich robótek niewiele nowego się dzieje, ale w świecie domowym powoli zamykam kolejne sprawy, te najważniejsze i ważne, co oznacza, że będzie więcej systematyczności, a być może i nowości :)))
Myślę o czymś, co może stać się zabawą.
Dziś jestem trochę zmęczona załatwianiem spraw różnych, jeżdżeniem tam i z powrotem, czasami z własnej winy, ale jest wieczór i nie muszę nigdzie jechać.
Pokażę tylko czwartą baletnicę - myszkę i  uciekam odpocząć, bo jutro następny dzień spraw najważniejszych.

Czwarta myszka tańczy.



wtorek, 16 sierpnia 2011

Trzy myszki baletniczki

Tak mi wyszło, że z oryginalnego układu siedmiu myszek, piąta z kolei baletnica, u mnie jest wyszyta jako trzecia z kolei :)


Pierwotnie dwie brzegowe myszki miały być ozdobą metryczek, ale plany zmieniły się, więc w środku wyszyłam trzecią myszkę w innej kolorystyce, ale kolorem łączącym jest odcień różowy.
Wykorzystałam środek, który miał być przecięty, a w wolnych polach miały być napisy.
Teraz myszki trzy, zdjęte z tamborka, czekają na pomysł ich "zainstalowania".


Tę trzecią myszkę skończyłam wyszywać z poślizgiem, w zeszłym tygodniu, ale dopiero dziś mogłam zrobić fotki i napisać o wyszywance.

Zostały mi do wyszycia jeszcze cztery myszki i już wiem, że będą po dwie na każdym odcinku kanwy.

niedziela, 17 lipca 2011

Siódma myszka baletniczka jako druga

Swój taniec rozpoczęła i tańczy druga myszka, która w oryginale jest siódmą w kolejności.

Myszka skończona lecz pomysł nie został zrealizowany.
Wybrałam tę myszkę, ponieważ jest podobna do pierwszej, ale skierowana w przeciwną stronę.
Pierwotnie myszki miały być mini metryczkami dla bliźniaczek, dlatego mają podobne (ale nie takie same) kolory sukienek, ale ostatecznie plany zmieniły się i myszki muszą poczekać na nowy pomysł albo potrzebę chwili.
Póki taka potrzeba nie pojawi się, będą powstawały kolejne myszki.

Oto tańcząca, druga/siódma myszka.


Teraz rzucę kostką, która wskaże mi przelicznik do odliczania pozostałych myszek.
W ten sposób będę eliminować je, aż pozostanie jedna myszka i tę wyszyję jako następną.

piątek, 24 czerwca 2011

Tańczy pierwsza myszka baletniczka

Pierwsza myszka już tańczy.

Teraz będę wyszywać kolejną, ale nie w kolejności oryginalnej.
Na te dwie myszki mam pomysł i myślę, że z zakończeniem wyszywania tej drugiej pokażę efekt końcowy.

W świecie delfinków robi się tłoczno od  krzyżyków i od podmorskich pływaków.
Ponieważ teraz priorytetem stały się kompleciki wykonywane na drutach, więc delfinki troszeczkę zatrzymały się, ale to, co mam zapiszę w następnej notce.
Szydełko też zaczyna chętniej tańcować z włóczkami i coś powstaje, ale o tym też później napiszę.
W ogóle zaczynam chcieć częściej tu wpadać, ale na razie kończy się na chceniu :)))

środa, 15 czerwca 2011

Dwie łapki i kilka myszek

Zaprosiła Myszszeczkunia do zabawy  (Myszeczkowy SAL), a ja zaproszenie przyjęłam, bo taka zabawa mi odpowiada.
Polega ona na wyszyciu tego samego obrazka przez chętne osoby.
Myszki są bardzo sympatyczne i zachęcają do zabawy, zatem chętnych uzbierało się sporo.


Na wyszycie jednej myszki jest sporo czasu, bo trzy tygodnie - początek 30 maja :))

Niektóre osoby już  skończyły wyszywać wszystkie myszki, inne są w trakcie wyszywania kolejnej myszki, a ja jeszcze nie zaczęłam, ale... zacznę - za chwilkę :))

Póki co, sięgnęłam (kilka dni temu) po zaniedbane szydełko i zrobiłam dwie łapki, które są przeznaczone dla sympatycznej osoby jako upominek do nowego mieszkania.
Myślę, że będzie podobać się :)

Kolorki dopasowałam do wystroju kuchni - co nieco o nim słyszałam :)

Pierwsza łapka - to słonecznik.
Druga łapka - to cytrynka.