Ostatnio w Małych Dekoracjach często pojawiały się podkładki wykonane szydełkiem.
Pomyślałam, że może i ja wykonam jakieś szydełkowe podkładki, tym bardziej, że szydełkiem dawno nie robiłam serwetek.
Najczęściej cienkie szydełko wykorzystuję do przeciągania nitek przy tworzeniu frywolitek.
Jak pomyślałam, tak zrobiłam.
Pomysł wpadł mi do głowy, gdy sięgając po włóczkę na chustę (o niej TUTAJ), zauważyłam, że w kartonie jest motek bawełnianej włóczki, a głębiej znalazłam jeszcze około pół motka.
Wykonałam komplecik składający się z czterech małych podkładek i jednej większej.
Może być podkładką pod wazon albo pod talerzyk z owocami ewentualnie z ciastkami.
Z chwilowego braku innych owoców i ciastek, do fotki posłużyły mandarynki z cytryną.
Okazało się, że ten "nadgryziony" motek, to mniej niż połowa i musiałam "podgryźć" ten cały motek.
W sumie na komplet wyszło 50g włóczki bawełnianej.
Zatem niecały motek poczeka na nowy pomysł - może inne podkładki powstaną.
Komplet wędruje do galerii zabawy, gdzie w podsumowaniu czerwca pojawi się obok ślicznych prac Uczestniczek.
Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)









































