Zrobiłam sporą gromadkę Mikołajków, bo około 30, lecz dla mnie zostało tyle ile jest na fotce, bo reszta wyruszyła w świat.
Połowę Mikołajków wykonałam z nici jednolitych - myślę tu o kolorach białych i czerwonych.
Drugą część wykonałam z nici Perle 8 z domieszką nitki złotej - te Mikołajki fajnie połyskują, choć biel jest trochę przytłumiona.
Z Mikołajków ze złotą nitką pozostał mi tylko jeden - na fotce (w środku) obok tego, którego wykonałam jako pierwszego.
Ten pierwszy ma wąsy zrobione z łańcuszka, natomiast w pozostałych zastosowałam nitkę zwiniętą w minimoteczek związany w kokardkę - wydaje mi się, że takie wąsy są ładniejsze i lepiej się układają.
Jak widać nie zakończyłam zabawy z ozdobami - to strasznie wciąga.
Zrobiłam też czerwone serwetki na drutach - cały czas nosiłam się z zamiarem wykonania czegoś w czerwieni.

