Były Święta i minęły, było wesoło i była zaduma - ciąg dalszy nastąpi,
aż do następnych Świąt.
Były też prezenty - o jednym "prezencie z humorem"
napisałam w drugim blogu, o pozostałych napiszę innym razem.
Teraz o upominku zrobionym dla koleżanki.
Przy okazji jednego z przedświątecznych spotkań rozmawiałyśmy o potrawach, nie
tylko świątecznych.
Rozmawiałyśmy też o przetworach.
Pożaliła się, że któregoś roku próbowała robić dżem z aronii i coś zrobiła źle.
Dżem nie był smaczny, więc nie robiła go od tamtej pory.
Poleciłam Jej mój sprawdzony przepis.
Przed Świętami zaprosiłam Ją wraz z Mężem na kawkę.
Przygotowałam się na te odwiedziny szczególnie.
Upiekłam piernik z dodatkiem dżemu aroniowego
i przygotowałam słoiczek dżemu - jako prezent.
Wcześniej wyszyłam serwetkę.
Tu jeszcze na tamborku
Tutaj - serwetka wykończona szydełkową koronką.
Gotową serwetkę nałożyłam na słoiczek z dżemem i przewiązałam.
Przymocowałam też mini książeczkę z opisem wykonania dżemu i piernika.
Piernik zawsze wychodzi i smakuje wspaniale - tak było i tym razem.
Myślę, że od teraz koleżanka będzie robić (z powodzeniem) dżemy aroniowe
i piec pierniki.
Moje robótki - blog o wyszywaniu, szydełkowaniu, papierowej wiklinie, kartkach okolicznościowych oraz o ogródku i urokach natury.
środa, 31 grudnia 2008
niedziela, 21 grudnia 2008
Koniec przedświatecznych robótek
Zakończyłam przedświąteczne robótki.
Gwiazdki już wiszą tu i tam.
Zainspirowana aniołkami, a właściwie popiersiami aniołków widzianymi na którymś blogu, wykonałam takowe według swojego projektu.
Oprócz aniołków wykonałam też koszulkę na bombkę plastikową.
Z bombką było tak, że szukałam daleko od domu, a napotkałam całkiem przypadkiem w pewnej nieznanej mi dotąd pasmanterii.
Chyba będę częstym gościem tej nowo odkrytej pasmanterii - jest dobrze zaopatrzona.
Okazało się, że była to ostatnia taka bombka, więc kupiłam bez namysłu.
Wykonałam też stroik na okno - te bombki kupiłam gotowe.
Gwiazdki już wiszą tu i tam.
Zainspirowana aniołkami, a właściwie popiersiami aniołków widzianymi na którymś blogu, wykonałam takowe według swojego projektu.
Oprócz aniołków wykonałam też koszulkę na bombkę plastikową.
Z bombką było tak, że szukałam daleko od domu, a napotkałam całkiem przypadkiem w pewnej nieznanej mi dotąd pasmanterii.
Chyba będę częstym gościem tej nowo odkrytej pasmanterii - jest dobrze zaopatrzona.
Okazało się, że była to ostatnia taka bombka, więc kupiłam bez namysłu.
Wykonałam też stroik na okno - te bombki kupiłam gotowe.
piątek, 19 grudnia 2008
W roli głónej... bałwanek
Zachęcona Waszymi sympatycznymi komentarzami, za
które bardzo dziękuję, postanowiłam "wyprodukować" jeszcze
kilka karteczek.
Ponieważ hafcików zabrakło, wykorzystałam sympatyczne bałwanki z zakupionej kilka dni temu ozdobnej taśmy.
Wyszły takie karteczki - na fotce tylko dwie, bo reszta została wysłana, gdy nie było jeszcze dogodnego światła naturalnego, by zdjęcie cyknąć.
Ponieważ hafcików zabrakło, wykorzystałam sympatyczne bałwanki z zakupionej kilka dni temu ozdobnej taśmy.
Wyszły takie karteczki - na fotce tylko dwie, bo reszta została wysłana, gdy nie było jeszcze dogodnego światła naturalnego, by zdjęcie cyknąć.
wtorek, 16 grudnia 2008
Pod znakiem gwiazdek
Skończyłam hafciki - miniaturki i po obróbce piorąco-suszącej przystąpiłam
(wieczorkiem) do tworzenia karteczek.
Tak mniej więcej wyglądał mój warsztat pracy i karteczki w połowie wykonane.
Oczywiście wykorzystałam zakupione kiedyś nożyczki do ozdobnego cięcia.
Gdy karteczki odpoczywały od moich rączek, ja zajęłam się drukowaniem życzeń, które później przykleiłam wewnątrz kartek w postaci chmurek.
Przed wysłaniem cyknęłam fotkę karteczkom - na pamiątkę.
Ta karteczka jest pierwowzorem - przy niej powstał pomysł gwiezdnego tematu z hafcikiem w roli głównej.
Ponieważ nie mogę podarować gwiazdek z nieba pomyślałam, że gwiazdki w tej postaci też będą miały świąteczną moc.
W pierwszej kartce zastosowałam ścięcie narożników, ale w pozostałych już tego nie zrobiłam.
Teraz pewnie karteczki docierają do celu swojej podróży.
Tak mniej więcej wyglądał mój warsztat pracy i karteczki w połowie wykonane.
Oczywiście wykorzystałam zakupione kiedyś nożyczki do ozdobnego cięcia.
Gdy karteczki odpoczywały od moich rączek, ja zajęłam się drukowaniem życzeń, które później przykleiłam wewnątrz kartek w postaci chmurek.
Przed wysłaniem cyknęłam fotkę karteczkom - na pamiątkę.
Ta karteczka jest pierwowzorem - przy niej powstał pomysł gwiezdnego tematu z hafcikiem w roli głównej.
Ponieważ nie mogę podarować gwiazdek z nieba pomyślałam, że gwiazdki w tej postaci też będą miały świąteczną moc.
W pierwszej kartce zastosowałam ścięcie narożników, ale w pozostałych już tego nie zrobiłam.
Teraz pewnie karteczki docierają do celu swojej podróży.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










