czwartek, 20 listopada 2014

Smak wspomnień - smak papryki

Zamknęłam paprykę w słoikach, by zimą mieć wspaniały dodatek do potraw.
Smak papryki ze słoika jest nie do opisania.
Pierwszy raz jadłam paprykę marynowaną dawno, dawno temu u Koleżanki ze studiów.
Nasze drogi się rozeszły, a smak pozostał.
Zawsze, gdy przygotowuję tę paprykę, myślami i wyobraźnią przenoszę się do tamtych czasów i miejsc.
Papryka w słoikach


Przepis (od Koleżanki nieco przez lata zmodyfikowany - doświadczalnie) na paprykę do słoików.

Wodę (7-8 szklanek) mieszam z 1 szklanką octu, dodaję 1,5 łyżeczki soli oraz 2 łyżeczki cukru i to przegotowuję.
Paprykę czerwoną i żółtą parzę, przekrawam wzdłuż i wycinam gniazda nasienne. Połówki papryki kroję w paski szerokości nieco ponad 0,5 cm.
Następnie do słoiczka daję przyprawy (po kilka ziaren - ziele angielskie, pieprz ziarnisty, gorczyca), liść laurowy. Paprykę zalewam ciepłą zalewą, ale nie do pełna, bo na wierzch wlewam olej ok. 0,5 cm wysokości.

Przed pasteryzacją, słoiki odwracam na chwilę do góry dnem a następnie wstawiam do ciepłej wody i pasteryzuję (te słoiczki na zdjęciu) 20-25 min.


Po pasteryzacji trafiają do piwniczki i czekają na swój czas.


Smacznego!

poniedziałek, 3 listopada 2014

Drugi gorący obrazek

Jakiś czas temu wyszyłam pierwszy gorący obrazek.
Powstał on na bazie grafiki Ty Wilsona.
Polubiłam kreski tego autora i czasami wykorzystuję je do przekształcenia na szablon do matematycznego wyhaftowania obrazka... na prezent.


Dzisiaj przedstawiam drugi "gorący" obrazek.


piątek, 10 października 2014

Kartka na okoliczność śubu

Coś się kończy i coś zaczyna.
Nie jest to najlepsze porównanie, ale tak mi się skojarzyło, bo dla mnie skończyło się życie ukochanej Suni, a dla mojej sąsiadki zaczęło się życie w nowej roli.

Dwa dni po pożegnaniu naszej psinki zajęłam się wyszywaniem kartki na okoliczność ślubu.
To pozwoliło zająć myśli czymś innym, ale było szalenie trudne.
Jednak skończyłam kartkę na czas, przekazałam z życzeniami i wiem, że trafiłam z kolorystyką,  kartka bardzo się spodobała.
Dziś jest już po uroczystości, więc o kartce mogę napisać, tym bardziej, że wcześniej nawet nie miałam ochoty na włączanie komputera, nie mówiąc o pisaniu.

Do wykonania kartki ślubnej wykorzystałam motyw wyhaftowany krzyżykami, który znalazłam w sieci szukając grafiki par ślubnych.
Przerobiłam ten motyw na szablon do haftu matematycznego i wyszyłam.

Wyszywałam na ozdobnym kartoniku z połyskiem.
Zastosowałam ciemne nici z kolorowymi połyskami.
Napisy - imiona i część daty zatuszowałam.


Kilka ujęć kartki


A teraz po kolei.






Kartkę łatwo można przekształcić i postawić lub powiesić jako obrazek.

wtorek, 7 października 2014

Zgasła... stanowczo za wcześnie...

Brakuje mi słów... dlatego wpis jest z dwudniowym opóźnieniem...

...pst... iskierka zgasła...

Anna Przybylska (prawie 36 lat) - zgasła za wcześnie..., stanowczo za wcześnie...

Pogodna, ciepła, zawsze uśmiechnięta... pozostanie w mojej pamięci jako Marylka (Złotopolscy) i dr Karinka (Daleko od noszy)... mimo, że podobały mnie się także inne Jej role.

Dla Pani Anny - na pożegnanie - róża z mojego ogródka.




wtorek, 30 września 2014

Najtrudniejsze pożegnanie..., bo bez słów

Do napisania tej notki zabierałam się kilkanaście razy i zawsze łzy zalewały mi oczy - musiałam zrezygnować z pisania.
Nie miałam ochoty nawet włączać komputer i robiłam to tylko w celach koniecznych.
Przez minione dni nie mogłam zebrać się w sobie, by napisać choć słowo na ten temat... to takie trudne...
Nawet teraz piszę przez łzy..., bo trudno mi się z tym pogodzić...
Było to bardzo trudne pożegnanie... pożegnanie z najwierniejszym przyjacielem, a właściwie z przyjaciółką...

19.09.2014 roku pożegnaliśmy ukochaną sunię M., która była z nami 13 lat i była członkiem naszej rodziny...

Ta sunia została adoptowana ze schroniska jako dwumiesięczny maluch 3 dni po swojej poprzedniczce, ale teraz zapadła decyzja, że ona nie będzie miała następczyni - nie zniosę kolejnego takiego pożegnania...
Były to wspaniałe lata... dla niej i dla nas...
Teraz biega ze swoją poprzedniczką na polance za tęczowym mostkiem.