środa, 8 sierpnia 2018

Dla ochłody - Niedziela nr 2

Podsumowując temat nr 1, El podała temat kolejnego zadania związany z ostatnimi upałami, jakimi raczy nas tegoroczne lato.

Temat nr 02 zabawy Niedziela z fotografią, to:

Dla ochłody

Niby temat prosty, ale jak się okazało wcale nie taki prosty.
Najprościej byłoby zrobić zdjęcie taplania się w fontannie, jedzenia lodów, czy siedzenia przed wiatraczkiem, ale nie na tym polega zabawa...
Trzeba trochę pokombinować, by powstało coś ciekawego i jednocześnie wiążącego się z tematem.
Postanowiłam pogodzić słońce, temperaturę, działkę, cień, wodę i robótki.
Z tego godzenia wyszedł mi taki obrazek...


Termometr pokazuje temperaturę w półcieniu (37st.C), a ja siedzę w cieniu parasola z nogami we wiaderku z wodą i wyszywam kolejny wzorek do zabawy Hafty i przysłowia.
Trawnik trochę biedny w kolor zielony, ale to z braku wody z chmurek.

Robótki w sezonie działkowym, to mój częsty przerywnik od prac ogrodowych.
Zawsze zabieram ze sobą jakąś małą robótkę i nawet, gdy nie uda się posiedzieć z robótką, to wiem, że ona jest ze mną i tylko czasu zabrakło, by się nią zająć, czyli czasu zabrakło na odpoczynek.
Teraz na działce jest dużo czasu na odpoczynek, bo nie da się wykonywać prac innych w takim ukropie.
Pozostaje jedynie to, co widać na fotce, siedzieć i robótkować, to jednak lżejsza praca od prac ogrodnika.

Z tego, co słyszę i czytam, to wiele osób ma już dosyć tych upałów i tęskni za ochłodzeniem.
Każdy robi, co może i radzi sobie z upałami na różne sposoby, ale to wszystko na dłuższy czas nie wystarcza, a aura nie odpuszcza, przynajmniej u mnie.
Wszędzie występują opady deszczu, a u mnie cisza, nic się nie dzieje. Nawet w mieście, na jednym końcu trochę popadało, a u mnie nie spadła ani jedna kropla...
Deeeszszszczczczuuuuu... proszę, ale nie burzy!


poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Komentarz i upominek

W czerwcu przenosiłam wpisy z poprzedniego miejsca blogowania.
Jednocześnie pisałam bieżące notki już tu, w nowym miejscu.
Gdy liczba przenoszonych i aktualnych (nowych) wpisów osiągnęła razem okrągły 1000, pojawił się komentarz.
Było to pierwszy w kolejności komentarz - napisany przez Czarną damę do notki pt. "Hafty i przysłowia #7 - czerwiec".

Gdy zobaczyłam tę zbieżność, postanowiłam w jakiś sposób wyróżnić ten fakt związany z moimi przenosinami, a że lubię sprawiać niespodzianki, to już wiedziałam, co zrobię.

Wspomnę tylko, że ostatecznie przeniosłam tu ponad 1000 wpisów, a około 300 pozostało w moich archiwach, ale o tym już pisałam.

Wracając do niespodzianki, skoro dotarła (miała dotrzeć w miniony piątek), to mogę o niej napisać. Gdy podjęłam decyzję o niespodziance, zaczęłam zastanawiać się, co sprawiłoby radość Czarnej damie...
Po komentarzach dotyczących moich frywolitek, wiedziałam, że nie zajmuje się Ona tą techniką, więc główna częścią niespodzianki stało się coś frywolitkowego..., reszta, to dodatki. :)
Z zakładek, których jeszcze nikomu nie zdążyłam podarować, wybrałam dwie.
Jedną z ostatnio wykonanych i o niej napisałam w drugim blogu.


Druga zakładka wykonana była dawniej i o niej pisałam jeszcze w starym miejscu blogowania, dlatego na fotce są dwa adresy blogów, a fotkę zaczerpnęłam z przeniesionego wpisu.

Do upominku dołączyłam kawki i herbatki.
Nie ryzykowałam z czyś słodkim, by w podróży przy tak wysokich temperaturach, nie dotarły w stanie płynnym. :)))
Mam nadzieję, że drobne przydasie w postaci tasiemek i włochatych drucików, zostaną w odpowiednim czasie wykorzystane.
Przydasiów miało jeszcze trochę innych, ale w tym upale mózg topi się i nie myśli, więc to, co zostało dołączy do niespodzianki w innym terminie, przy innej okazji.
Niestety nie zrobiłam fotki całości niespodzianki, ale zrobiła to Czarna dama.
Przy okazji, załączyłam kartkę okolicznościową z okazji imienin, bo tak jakoś wyszło, że się okazało... :)))))
Kartkę zrobiłam jakiś czas temu i doczekała się okazji i adresatki.




niedziela, 5 sierpnia 2018

Literka L w Foto alfabecie połknięta

Gorączka i duchota jest taka, że mózg się "roztapia" i nic nie myśli, ale zabawa trwa, więc trzeba się wywiązać z zadania.
Tym razem należało zmierzyć się z literą L w zabawie Alfabet fotograficzny.
Miałam przygotowanych kilka zestawów zdjęć, a wybrałam, to co widać poniżej.

1. Jedzenie - Lody
Skojarzyłam je z aktualnie panującymi upałami i chęcią ochłodzenia się nimi, chociaż wiem, że kalorii mało nie mają, ale ile przyjemności dają... :)  I nawet mi się zrymowało, całkiem niechcący. :)))


2. Flora/fauna - Lilia
Mam kilka kolorów lilii, ale widzę, że część mi gdzieś zniknęła..., a zostało najwięcej żółtych.


3. W domu - Lusterko
Lusterko w kształcie kwiatka - jest jeszcze drugie, ale leżą oddzielnie, bo łączący je pałąk uległ uszkodzeniu. Przed awarią jeden kwiatek był podstawą, a w drugim można było przeglądać się.

4. Na ulicy - Latarenka
Już wysłałam fotkę inną - taką uliczną, ale wymieniłam na tę latarenkę, bo ta wydała mi się fajniejsza. I to był błąd... :)
Jak się potem okazało, tę uliczną organizatorka określiła, jako lampę i gdybym nie wymieniła fotki... :)))


Jeszcze banerek z literką.


A tu jest galeria fotek na literę L

piątek, 3 sierpnia 2018

Niedziela z fotografią - zabawa

Zabawa pt. "Niedziela z fotografią" zorganizowana została przez El.

Ogólnie rzecz biorąc, zabawa polega na tym, że należy wykonać lub wybrać z wcześniej zrobionych zdjęć jedno, które będzie sposobem przedstawienia tematu zaproponowanego przez organizatorkę.
Szczegóły dotyczące zabawy El podała w Zaproszeniu.

Muszę sobie ustalić grafik wstawiania wpisów dotyczących zabaw, bo mogę się w pewnym momencie pogubić, a już raz miałam nauczkę, gdy zostawiłam realizację zadania na ostatni moment i... ocknęłam się po terminie.

Temat nr 01 zabawy Niedziela z fotografią, brzmi:

Dżoker czyli zdjęcie, którym chcę się pochwalić.

W pierwszym momencie temat na pierwszą niedzielę wydał mi się bardzo prosty i łatwy, dający pełną dowolność tematyczną.
Jednak, gdy otworzyłam mój zbiór fotek, to złapałam się za głowę i stwierdziłam, że mam ogromny (!!!) problem.
Podjęłam więc decyzję, że zawężę poszukiwania do zdjęć z niebem w roli głównej.

Bardzo lubię fotografować to, co dzieje się na niebie.
Chmury i różne zjawiska niekiedy malują ciekawe i niepowtarzalne obrazy.
Wystarczy tylko uchwycić chwilę aparatem, by potem móc podziwiać to, czego już nie ma i na pewno już się nie powtórzy.
Obrazy z chmur, mogą być podobne, ale już nigdy nie będą takie same i to jest fantastyczne.

Kiedyś miałam zamiar zrobić w blogu swoją galerię takich zdjęć i kto wie, może wrócę do pomysłu i go zrealizuję...

Tymczasem chwalę się wykonanym w 2010 roku zdjęciem, jednym z wielu. :)


 Jeszcze banerek zabawy



środa, 1 sierpnia 2018

Hafty i przyslowia - sierpień

Miesiąc Sierpień..., to już druga połowa roku i lata, a każdy następny dzień przybliża nas do jesieni i jesiennych chłodów...
Jednak lato trwa i wielu osobom daje się we znaki wysoką temperaturą.
Do tych osób i ja się zaliczam, bo choć lubię ciepło, to ciężko znoszę takie upały, nie cierpię zimna, ale przyjemny chłód jest do przyjęcia, o ile nie jest zbyt wilgotno.
Czy bardzo wymagająca jestem...? :)))))))
 
Początek sierpnia niesie ze sobą nowe zadania związane z przysłowiami, a ponieważ w poprzednim miesiącu "uraczyłam" Was, a przy okazji i siebie, fobicznymi stworkami, to w tym miesiącu (w ramach rehabilitacji) będzie mowa o owocach z ogrodu/sadu oraz owocach z lasu, bo te z lasu są w pewnym sensie jego owocami. :)

No dobrze, żeby nie przedłużać, to podaję przysłowia na sierpień:

1. Sierpień pogodny jest dla winogron wygodny.
2. Dużo grzybów sierpniowych, dużo zawiei śniegowych.

Ściegiem dodatkowym dla sierpniowego zadania jest ścieg krzyżowany.
Ściegi krzyżowane stosowane są najczęściej do wykonania ozdobnych lamówek wyrobu, przydają się do przyszywania aplikacji, a także do wypełniania powierzchni motywu wzoru.
Ściegiem krzyżowanym wyszywa się od strony prawej ku lewej i odwrotnie.

Jak w poprzednich zadaniach, tym razem także przygotowałam przykłady.
Dziś do wyboru jeden z dwóch, ale jeśli ktoś ma ochotę, może wykorzystać oba.

1. Ścieg zakopiański, to ścieg krzyżowany, który tworzy się między dwiema równoległymi liniami.   Krzyżowanie nitek w górnej linii jest przesunięte w stosunku do krzyżowania na linii dolnej ściegu.
Odmiany ściegu polegają na różnej długości ramion krzyżyków w stosunku do siebie, bądź krzyżowania są ustawione szeroko lub bardzo wąsko.
Można też nakładać ścieg o krótkich ramionach krzyżyków na ścieg o długich ramionach albo zastosować przeplatanki.
Krzyżowania ustawione szeroko (przykład górny) i wąsko (przykład dolny).


Sposób wykonania ściegu.



2. Ścieg "Janina", to ścieg podwójnie krzyżowany, w którym miejsca zetknięcia się brzegów krzyżowania są naprzemianległe.
Jeśli wyszywanie wykonuje się po linii prostej, to stębnówki muszą być równe.
W przypadku wyszywania po łuku, należy na zewnętrznym łuku powiększyć długości ściegu stębnówki, a po łuku wewnętrznym długości ściegu stębnówki zmniejszyć.
Ścieg "Janina" najczęściej stosowany jest do ozdabiania cienkich materiałów.




Po lewej stronie materiału powstają dwa rzędy ściegu stębnowego.


Zabawa "Hafty i przysłowia" trwa.

TUTAJ są szczegóły dla chętnych do zabawy. Zapraszam :)


TUTAJ jest zadanie nr 1 - grudniowe oraz efekty prac.
TUTAJ jest zadanie nr 2 - styczniowe oraz efekty prac.
TUTAJ jest zadanie nr 3 - lutowe oraz efekty prac.
TUTAJ jest zadanie nr 4 - marcowe oraz efekty prac.
TUTAJ jest zadanie nr 5 - kwietniowe oraz efekty prac.
TUTAJ jest zadanie nr 6 - majowe oraz efekty prac.
TUTAJ jest zadanie nr 7 - czerwcowe oraz efekty prac.
TUTAJ jest zadanie nr 8 - lipcowe oraz efekty prac.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują..., więc do zabawy dołącz i TY. :)))

Efekty prac do zadania nr 9 widać poniżej, a o skojarzeniach obrazków z przysłowiami poczytacie w blogach - linki nad poszczególnymi fotkami.

1. Teresakopec

2. Ewa

3. Czarna dama


4. Mięta

5. Elżusia 

6. El 

7. Carpediem30

8. Ja Splocik