O frywolitkowych dekoracjach piszę w drugim blogu i tym razem też tak jest.
*****
Natomiast w tym blogu przedstawiam dekorację haftowaną.
Gdy zaczynałam haftować witrażyk, nie przypuszczałam, że..., ale po kolei.
Dzień pierwszy - powstała ramka.
Dzień drugi - pojawiły się fragmenty z obu stron obrazka.
Dzień trzeci - dokończyłam boczne fragmenty i pojawił się zarys odzieży.
Dzień czwarty - skończyłam dolny fragment obrazka.
Dzień piąty - skończyłam haftować i pozostały jeszcze kontury, bez których obrazek jest jakby zamazany.
Dzień szósty - pojawiła się poprzeczka w górnej części witrażu i część konturów.
Zrobiłam fotkę by porównać prawą stronę z konturami i lewą bez nich.
Dokończyłam wyszywać kontury i oprawiłam witrażyk, jak widać u góry, na pierwszej fotce.
Obdarowana osoba była zachwycona obrazkiem.
Dokończę teraz zdanie, które przerwałam, by przedstawić kolejne dni haftowania.
Nie przypuszczałam, że wyszyję witrażyk jeszcze raz, a tak właśnie stało się, bo postanowiłam wykonać dużą kartkę dla innej rodziny.
W siedem kolejnych dni powstała kartka o wymiarach 14 x 20 cm.
Jeszcze tylko wszystkie prace wykonane w ramach zabawy Małe Dekoracje.
Ponieważ prace wykonałam technikami opisywanymi w obu blogach, to kolaż przedstawiam również w tych blogach.
Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)