Ostatnio pod wpisami pojawiają się komentarze od osoby/osób nie podpisanych czyli jako NIEZNANY/ANONIMOWY bądź od osób, których loginy kierują do jakichś stron reklamując je.
Przypomnę, że komentarze reklamujące lub anonimowe traktowane są jako spamy i dlatego nie pojawiają się.
Zatem bardzo proszę, by nie będąc zalogowanym, podpisywać się swoim blogowym loginem, jak np. robi to Małgosia X.
Pod wpisem o sierpniowej pracy (o trzech kartkach z zajączkami) pojawił się dzisiaj (ok. godz. 14) komentarz Nieznany, więc jeśli ktoś kojarzy ten czas i komentowanie, to bardzo proszę przyszłe komentarze podpisywać.
*****
Dzisiaj ostatnia odsłona obrazka z zestawu Kalendarz przyrody.
Odsłonę 5 zakończyłam (
TUTAJ) na etapie przedstawionym na poniższej fotce.
Znów pogoda stała się nie do wytrzymania (dla mnie), ale są osoby, które lubią takie gorączki i duchoty.
Mnie one po prostu męczą i jeszcze nie mogę dojść do siebie nawet dzisiaj, gdy jest trochę chłodniej i nie tak duszno.
Robótki idą jak po grudzie, ale powoli robię coś siedząc w lekko schłodzonym pomieszczeniu, bo prace wymagające nawet odrobinę wysiłku fizycznego nie należą do przyjemności w takich warunkach - nawet na działce.
Górna część obrazka uzupełniona o kolor jasnożółty prawie kremowy.
Na koniec dopełnienie kolorem białym.
I to już koniec haftu Lutego, ale nie koniec tej pracy.
Obrazek poczeka z poprzednio wyszytym (Styczniem) na jeszcze jeden czyli Marzec, a wówczas cała trójka otrzyma oprawę.
Dla przypomnienia Styczeń - o nim
TUTAJ.
Do haftowania trzeciego obrazka przystąpię po przerwie, ale powód tej przerwy podam w jego pierwszej odsłonie.
Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)