piątek, 3 kwietnia 2020

Inne maseczki własne

Wcześniej uszyłam maseczki (klik) według instrukcji autorki blogu Domowa Krawcowa.

Tym razem do uszycia maseczek na własny użytek, wykorzystałam inną instrukcję.
Te maseczki szyje się prościej i szybciej, a instrukcji udziela MILITA NIKONOROV i proponuje dwie wersje maseczek.
Ja skorzystałam z drugiej propozycji i moje maseczki wyglądają tak:



I maseczki razem


Według tej instrukcji powstanie jeszcze kilka par maseczek z myślą, by nie musiały długo służyć.

środa, 1 kwietnia 2020

Rękodzieło i przysłowia - kwiecień

Mam nadzieję, że macie się dobrze w tym trudnym czasie.
Miesiąc marzec za nami i miejmy nadzieję, że przed nami niewiele trudnych dni.
A żeby mniej myśleć o zawirowaniach, możemy zająć się robótkami "na temat..."
Życzę, by czas oczekiwania na koniec korony, upływał Wam spokojnie i w zdrowiu... z robótką w ręku, bawiąc się w różnych zabawach, między innymi w... Rękodzieło i przysłowia.

Kwiecień plecień, bo przeplata - trochę zimy trochę lata, pół wiosenny, pół zimowy, nie każdemu bywa zdrowy.
Tak brzmi pełne przysłowie o kwietniu pletniu.
Jednak nie to przysłowie zaplanowałam na kwiecień.

W kwietniu wszędzie będą mnożyć się świąteczne zajączki, więc i u mnie w przysłowiu pojawił się zajączek, co ułatwi łączenie różnych zabaw przy nadmiarze pracy związanej ze Świętami.

Martwi nas sytuacja z wirusem i nurtują pytania: jak to przetrwać, jak się uchronić, kiedy będzie normalnie?
Wszyscy patrzymy z nadzieją, że ta sytuacja potrwa krótko i znów będziemy mogli uśmiechać się do siebie bez maseczek i usiąść w kawiarni przy jednym stoliku lub w parku na ławeczce.
Natrafiłam na przysłowie związane z nadzieją i nie ukrywam, że ciekawa jestem Waszej interpretacji o ile ktoś wybierze to przysłowie.
Sama jeszcze nie mam pomysłu na interpretację tego przysłowia, ale pomysły zwykle wpadają znienacka, więc pewnie coś powstanie.

Tymczasem, proponuję na KWIECIEŃ takie oto przysłowia:
1. Zając nie zginie, jeżeli pozostanie w swej gęstwinie. 
2. Nadzieja jest kotwicą świata.

Życzę (mimo wszystko) przyjemnej zabawy. :)

Zabawa "Rękodzieło i przysłowia" trwa. 
 
Wszystko na temat zabawy napisałam TUTAJ. Zapraszam :)


TUTAJ  jest zadanie 1 - styczniowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 2 - lutowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 3 - marcowe i efekty prac.

"W dobrej kompanii godzin nie rachują", więc dołącz do kompanii i baw się dobrze. :)))

Efekty prac do zadania nr 4 widać poniżej, a o skojarzeniach z przysłowiami poczytacie w blogach - linki nad poszczególnymi fotkami.

1. Haft i Patchwork

2. Czarna dama
- przysłowie nr 1

- przysłowie nr 2

3. Urszula97
- przysłowie nr 1

- przysłowie nr 2

4. Anna Iwańska

5. Renata 

6. Carpediem30

7. Ewa 

8. Evi

9.  Primitive Moon
 
10. Mięta 
 
11. Ja Splocik

- przysłowie nr 1


- przysłowie nr 2



niedziela, 29 marca 2020

Trochę wiosny

W tym trudnym czasie, mało jest możliwości cieszenia oczu oznakami wiosny.
Gdy trzeba siedzieć w domu i ograniczać wyjścia do koniecznego minimum, nawet ochota do pracy w ogródku gdzieś zniknęła, bo przy odrobinie ciepła działki też są oblegane, a w wąskich alejkach trudno przejść, by minąć się w odpowiedniej odległości.
Trudno też "uciekać" w drugi koniec działki, gdy pracuję w kwiatach przy ogrodzeniu, a ktoś akurat przechodzi alejką tuż obok.

Wstąpiliśmy (przed przymrozkami) na działkę wczesną porą, gdy ludzi prawie nie było, bo było zimno i pewnie czekali, aż się ociepli.
Zrobiłam kilka fotek, bo nie wiadomo kiedy znów będzie możliwe zajrzeć na działkę.

Niektóre krokusy już przekwitają, ale sporo  jeszcze kwitło.


Rozkwitły również pierwiosnki.


Zaczynały kwitnąć hiacynty.


Zakwitły niebieskie cebuliczki.


Pięknie kwitną poduchy wrzośców.



W domu trochę kupionej wiosny cieszy oczy.



Po nocnych przymrozkach od -2 do -5 st.C, zajrzeliśmy powtórnie (ranną porą) do ogródka i okazało się, że wszystkie kwiatki zmarzły, nawet na forsycję przykro było patrzeć.
Jedynie wrzośce nadal kwitną, bo im zimno nie przeszkadza.

piątek, 27 marca 2020

Moja interpretacja drugiego marcowego przysłowia

W marcu, w zabawie Rękodzieło i przysłowia były dwa przysłowia do wyboru i interpretacji, ale ja jak zwykle wykonałam hafty do obu.
Przypomnę przysłowia:
1. Kobieta zrobi z niczego kapelusz, sałatkę i scenę małżeńską.
2. Kiedy żurawie wysoko latają, prędkiej się wiosny ludzie spodziewają. 

O pierwszym przysłowiu i jego interpretacji napisałam we wcześniejszym wpisie.

Poszukiwania wzoru do drugiego przysłowia  - z żurawiami, skończyły się na tym, że mam kilka ciekawych wzorów na przyszłość.
Pinterest ma sporo fajnych wzorów, ale zobaczyłam tam obrazek, który dawno temu bardzo mi się podobał i pomyślałam, dlaczego nie wyszyć tych lecących ptaków.
Jednak okroiłam go nieco i mój obrazek przedstawia trzy lecące żurawie, podczas gdy oryginał przewidywał pięć ptaków.


Obrazek ma już swoje miejsce  na półce z książkami.


A tu oryginał z pięcioma ptakami - wzór jest w gazetce CrossStitcher z 2009roku.


Zabawa Rękodzieło i przysłowia trwa - zapraszam :)


Prace Uczestniczek zabawy do zadania marcowego można oglądać TUTAJ.

środa, 25 marca 2020

Moja marcowa interpretacja przysłowia i 3 z 12 prac

Zastanawiałam się, jak podejść do zaproponowanego przez samą siebie przysłowia.
Wiem, że potrafię zrobić wiele... od przyszycia guzika do... wykonania mebla, ale nie zawsze potrafię zrobić COŚ z NICZEGO, choć czasami mam jakieś pomysły i wykorzystuję to, co mam w zasięgu ręki.
No to się pochwaliłam... :))))))))

Przypomnę, że do zadania marcowego zabawy Rękodzieło i przysłowia, zaproponowałam takie przysłowia:
1. Kobieta zrobi z niczego kapelusz, sałatkę i scenę małżeńską.
2. Kiedy żurawie wysoko latają, prędkiej się wiosny ludzie spodziewają. 

Do pierwszego przysłowia mogę się częściowo dopasować, bo jeden kapelusik na działkę dawno temu uszyłam, najczęściej robiłam czapki na drutach, sałatki zdarza mi się zrobić z tego, co znajdę w kuchni, często robię zapiekanki "z niczego", ale scen małżeńskich jakoś nie potrafię zrobić, może to jeszcze przede mną (?) :))))))))))

Poszukując wzoru do wszycia, bez pomysłu na jego zagospodarowanie, trafiłam na Pinterest na fajny wzorek i natychmiast zaświtał pomysł.
Przypomniałam sobie, że kiedyś kupiłam notes w ozdobnej okładce z myślą o wykonaniu przepiśnika.
Nie mam przyrządów do wykonania takiego notesu od początku do końca, więc posiłkuję się gotowcami, którym dodaję  moje ozdoby.

Tym sposobem powstanie przepiśnik, który być może będzie upominkiem.
Dlaczego napisałam POWSTANIE?
Zorientowałam się właśnie, że mam kleju może na jedną, dwie kartki.
Myślałam, że mam tubkę w zapasie, ale niestety nie mam, a sklep zamknięty.
Mogłabym zrobić własny klej, jak robiło się dawno temu, ale nie ma pośpiechu.
Wszystko jest przygotowane i trochę poczeka, aż "korona spadnie" i wróci normalne życie.
Zaś to, co widać na fotce, to elementy poukładane tak, jak będzie wyglądać efekt końcowy.
 


Zabawa Rękodzieło i przysłowia trwa - zapraszam :)


Prace Uczestniczek zabawy do zadania marcowego można oglądać TUTAJ.

Miałam pewien pomysł na marcową pracę do zabawy 12 prac Rękodzielniczki, ale problemy z tym co dzieje się wokół zniweczył mój pomysł.
Dlatego mój przepiśnik posyłam również do Reni z cichą myślą, że praca zostanie zaliczona.
"W marcu jak w garncu" - to był temat zadania, a na moim przpiśniku jest garnek, w który coś się gotuje, jest więc gorąco, aż para leci, a w samym przepiśniku będą przepisy na gorące potrawy.


Przypomnijmy sobie Bajkę o Ciepłym i Puchatym - w zakładkach.
Jak sobie radzicie w obecnej sytuacji?
Ja muszę rano wozić Ktosia na krótko do pracy i czekam na Niego; czasami wejdę w międzyczasie do sklepu, by kupić to czego mi potrzeba.
Po krótkim czasie zabieram Go do domu.
Trzymajcie się mocno i omijajcie wirusy szerokim łukiem, a ja Wam ślę mnóstwo Ciepłego i Puchatego. :)